Choose a track to play
Piszę smutne teksty pod rozmazane loopy
I musiałbym się rozpruć, aby z siebie wyrzucić to
Tak szybko leci czas, wokół nas tańczą minuty
Godzina traci wartość, piję zielone smoothie
Wszędzie leżą tabletki
Aby poczuć się lepszym
Chcą wcisnąć mi pieniądze
Chcą dosypać do Pepsi coś
Biały sufit i my pod nim znowu szukamy nadziei
Wszystko mogę kupić, czemu nie mogę nic zmienić?
Opiatowe pocałunki
Honorowe pojedynki
Sale wypełnione sprzętem, salwy strzelają w powietrze
Damy wymachują chusty, chcą, by docenić ich wnętrze
Leżę upalony skrętem, znowu powietrze jest gęste
W mojej głowie rodzi problem się i dlatego
Piszę smutne teksty pod rozmazane loopy
I musiałbym się rozpruć, aby z siebie wyrzucić to
Tak szybko leci czas, wokół nas tańczą minuty
Godzina traci wartość, piję zielone smoothie
Wszędzie leżą tabletki
Aby poczuć się lepszym
Chcą wcisnąć mi pieniądze
Chcą dosypać do Pepsi coś
Czułem się bardziej bezpieczniej, jak nie było tak bezpiecznie
Wszyscy w sieci nagle chcą mi skomentować zdjęcie
Wszyscy w sieci nagle chcą ocenić to, kim jestem
Nie pisałem się na takie gierki, muszę zmienić przestrzeń
Znowu sam, kręcę się nad wodą jak London
Miałem piękny dom z basenem, miałem wszystko pod kontrolą
Duży ogród, a w nim sad, a w salonie cozy vibe
Miękkie sofy, miękki dotyk, który leczy każdą z ran
Dziś tego nie ma, ej, nie ma, nie ma
Poszło się jebać, ej, jebać, jebać
Dziś tego nie ma, ej, nie ma, nie ma
Poszło się jebać, dlatego
Piszę smutne teksty pod rozmazane loopy
I musiałbym się rozpruć, aby z siebie wyrzucić to
Tak szybko leci czas, wokół nas tańczą minuty
Godzina traci wartość, piję zielone smoothie
Wszędzie leżą tabletki
Aby poczuć się lepszym
Chcą wcisnąć mi pieniądze
Chcą dosypać do Pepsi coś