
Boje się, że mnie wciągnie, boję się co tam dla mnie masz
Bardzo lubię wygodnie, ale chciałbym
Boję się, że mnie wciągnie, boję się co tam dla mnie masz
Bardzo lubię wygodnie, ale mam też
Może miesiąc, może dwa?
Może siedem, może lat?
Może jedna noc i pa?
Dużo pytań
Może chcesz, może masz
Może mnie, może czasu coraz mniej
Szukasz typa bo ci tyka
Widzę Cię - widzę nas
Czuję stres - czuję haj
Kminię czy też masz
Dużo pytań
Dzisiaj chcę, dzisiaj gram
Z tobą w otwarte, a
Jutro zamykam bo się cykam
Że najpierw będzie szampan szał-ciał magii haust jak
Na tamtej imprezie
A potem będzie pow - pow! padł strzał, klamka, glan, włam
I mi z drzwiami wjedziesz
Że znajdziesz te w szafkach kłamstwa ciastka zeżresz
I dywany zdepczesz
Więc potem jeszcze granda, skandal, cham - no bo jak tak?
Chciał a teraz nie chce?
Boje się, że mnie wciągnie, boję się co tam dla mnie masz
Bardzo lubię wygodnie, ale chciałbym
Boję się że mnie wciągnie, boję się co tam dla mnie masz
Bardzo lubię wygodnie, ale mam też
Boje się, że mnie wciągnie, co tam dla mnie masz
Bardzo lubię wygodnie, ale chciałbym
Boję się że mnie wciągnie, co tam dla mnie masz
Bardzo lubię wygodnie, ale mam też
Ale mam też
Trochę serca mam na stole - masz na stole więcej
I otwarte masz na codzień - ja tylko weekendy
Patrzysz mi na dłonie fioletowe: ściskam lejce
Ty chcesz w galop iść na oklep, czy na pewno?
Boję się, że będę krzyczał, chociaż nie chcę
Że to jednak ja Tobie podepczę
Że w końcu zobaczysz całą resztę
Boję się, że uznasz że w sumie to szpetne
Trochę się boję, że nie zdążymy na czas
Trochę się boję, bo za późno juz na falstart
Trochę się boję też że zgaśnie ogień nam
Trochę się boję, że nie starczy dla nas
Boje się, że mnie wciągnie, boję się co tam dla mnie masz
Bardzo lubię wygodnie, ale chciałbym