Spytałem świat, ile jest wart
Gdy moje serce przeszywał chłód
A to życie jak nieśmieszny żart
Jak mam odnaleźć do szczęścia skrót
Zbierałem okruchy minionych dni
Nie wierząc w szczęśliwy los
Aż tamtej jesieni zjawiłaś się ty
I wtedy los zmienił swój głos
Pięć sekund do nieba! - już lecę tam
Do twoich ust, do raju bram
Pięć sekund do nieba! - zatrzymaj czas
Bo właśnie szczęście ogarnia nas
Pięć sekund do nieba! - los dał znak
Że spełnił się najskrytszy plan
Pięć sekund do nieba! - i już wiem sam
Że niebo na ziemi dziś z Tobą mam
Teraz częściej bratam się z uśmiechem
A dni już tak się nie dłużą
Jesteś wspomnień moich echem
Kwitnącą pośród burz niewinną różą
Wystarczy twój dotyk, bym poczuł znów
Że jestem na właściwym miejscu swym
Jesteś spełnieniem moich snów
Aniołem i stróżem mym
Pięć sekund do nieba! - już lecę tam
Do twoich ust, do raju bram
Pięć sekund do nieba! - zatrzymaj czas
Bo właśnie szczęście ogarnia nas
Pięć sekund do nieba! - los dał znak
Że spełnił się najskrytszy plan
Pięć sekund do nieba! - i już wiem sam
Że niebo na ziemi dziś z Tobą mam
Gdy jutro zgaśnie, zostaniesz ty
Jak echo mych snów pośród mgły
Choć wszystko przeminie, wiem już dziś
My to niebo, a niebo to my
Pięć sekund do nieba! - już lecę tam
Do twoich ust, do raju bram
Pięć sekund do nieba! - zatrzymaj czas
Bo właśnie szczęście ogarnia nas
Pięć sekund do nieba! - los dał znak
Że spełnił się najskrytszy plan
Pięć sekund do nieba! - i już wiem sam
Że niebo na ziemi dziś z Tobą mam