Choose a track to play
Wjeżdżam luźno, ziomek nowy sezon
Będzie grubo, rozpoczynam dobry miesiąc
Chociaż nie chce mi się żyć, kiedy otwieram newsy
Została mi nadzieja, że świat nie będzie taki ponury
Się pokwapię, No bo co mi zostanie
Odkąd nie siędzie na kanapie, nonstop widuję okazję
Widzę ją codziennie, jak sklejam nowy werset
Choć w okół często bezsens, To więcej nie ucieknę
Się czuję jak na Wembley
A narazie to Kielce
I choć to piękne miejsce
To celujemy w więcej
Więc puszczam to znów w eter
W duszy pustka jak Ender
Wiem, że będzie lepiej
Narazie puszczaj refren
Robię to i kocham to co robię
To jest dla mnie najważniejsze, a nie to ile odtworzeń
Boję się, czy idę w dobrą stronę
Za kilka lat na pytanie poznamy odpowiedź
Robię to i kocham to co robię
To jest dla mnie najważniejsze, a nie to ile odtworzeń
Boję się, czy idę w dobrą stronę,
Za kilka lat, na pytanie poznamy odpowiedź
Statuetki, a nie butelki
Kiedyś zdominuję Empik
I pojadę na kemping
Będę się bawił z dziećmi
żeby złapać energii
Bo wszyscy nimi jesteśmy
I ci gorsi i ci lepsi
Bo czasem mam dość miasta
A za chwilę chcę wracać
Nie pomoże trawa
Kiedy wciąż buczy kosiara
I jestem rozdrażniony
Bo często z każdej strony
Atakują potwory
Co się wydostały z tej nory
***** KOCHAM TO!!!
Robię to i kocham to co robię
To jest dla mnie najważniejsze, a nie to ile odtworzeń
Boję się, czy idę w dobrą stronę
Za kilka lat na pytanie poznamy odpowiedź
Robię to i kocham to co robię
To jest dla mnie najważniejsze, a nie to ile odtworzeń
Boję się, czy idę w dobrą stronę,
Za kilka lat, na pytanie poznamy odpowiedź