Choose a track to play
Nie mogę spać
A wziąłem leki na sen
Chciałem tylko wstać
A leżę już trzeci dzień
Tak jak boss robię sos, w mojej głowie tylko to
Kolejny dzień, Lambo się samo napędza
Ona nie prosi o sen (nie, nie), pakuję dupę do Benza (Benza)
Nie ma mnie, sam ze sobą, dziś nie ma mnie
Bronię mych ludzi jak Kahn, gramy do końca, bo taki był plan (yeah)
Kochaj mnie lub zabij, łzy droższe niż Tiffany
Siedzę dziś z modelkami, żadnej z nich nie płacę nic (ooo)
Nie mam już czasu na drobne, nawet nie rzucaj sumą (ooo)
Samolotowy tryb mam, bo
Nie mogę spać
A wziąłem leki na sen
Chciałem tylko wstać
A leżę już trzeci dzień
—ień, e-e-e-e-e-e-e...
Prawnik wie, za co mu płacę, M for M zarabiam papier
Nie pytam nawet, ile macie, 5G w furze to nie zasięg
Wychodzę sam, backseat w V klasie, taki był plan, że ciągle w trasie
Asystentki na wypłacie, inwestuję, nic nie tracę
Mmm, choć poruszasz się jak moja fanka
Mmm, dekadę temu pękła pierwsza bańka
A dzisiaj dwie, wydałem w dzień i szczerze tego nawet nie czuję
Jak NBP mamy rezerwy, choć niczego nie brakuje
Money rain, ona chce money rain
Mogę to rzucić jej w twarz, kolejny raz, gdy
Nie mogę spać
A wziąłem leki na sen
Chciałem tylko wstać
A leżę już trzeci dzień
Nie mogę spać
A wziąłem leki na sen
Chciałem tylko wstać
A leżę już trzeci dzień