Elige una pista para reproducir
Kiedy wstaje miejski szum, zwalnia wilczy wyścig
Gasną światła i znów gdzieniegdzie się tli
Ilu nas opadłych z sił, tonących w głuchej ciszy
W której nadzieja niczym klatka wyblakłej kliszy
Ilu nas szczęśliwych na Insta czy tam w internecie
Piękny filmik, uśmiech instant, piękne zdjęcie
A nocą krzyczy, lecz tylko w myślach
By świat nie słyszał, jak pęka serce
Ilu nas jest? Je-e-e-est
Samotnych jak bezdomny pies
Ilu nas jest? Je-e-e-est
Zmęczonych przez ogromny stres
Ilu nas jest? (Ilu nas?) Je-e-e-est
Szukających swoich miejsc
Ilu nas? Je-e-e-est
Ye, ye, ye, ye, ye, woo
Ilu nas nieobecnych wśród obecnych, niesłyszanych jak w chaosie szept
Zawieszonych między muszę a chcę
Ilu nas składa marzenia w koperty bez adresata z nadzieją na cud
Woła w poduszkę nocą, lecz głos nie wraca, odpływa jak lód
Ilu nas nagrywa relacje, nie dbając o relacje z drugim człowiekiem
A potem wieczorem przy pustym stole pije z własnym cieniem
Ilu czeka na znak, na pomocną dłoń, która uratuje nas we mgle
A może samotność to most, prowadzi nas do siebie
Dzisiaj wiatr wśród bloków śpiewa o tych, których nikt nie zna
Samotnych jak zwierzęta, błąkające się nocą na osiedlach
A to leci tak
Ilu nas jest? Je-e-e-est
Samotnych jak bezdomny pies
Ilu nas jest? Je-e-e-est
Zmęczonych przez ogromny stres
Ilu nas jest? (Ilu nas?) Je-e-e-est
Zbyt słabych, by te plansze przejść
Ilu nas? (Ilu nas?)
Ye, ye, ye, ye, ye, woo
Ilu nas jest? (Ilu nas jest?)
Ilu nas jest?