Elige una pista para reproducir
Nigdy nie widziałem Cię long-term
Przyjeżdżaj do mnie tylko kiedy dzwonię
Nie za darmo, kieszonkowe masz suko
Masz zawsze być pod telefonem
Zaczepiają mnie fajne dupy na mieście
I lubię się patrzeć jak nimi kręcą
Kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą
Popatrz jak kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą
Ale to jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, jebło
Ale to jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, ale to
Ta suka bipolar, jak idziemy na randkę, idzie cały cypher
Ona pragnie mnie bardzo, i kocha mnie bardzo
A ja tylko kładę na nią laskę
Pokazałеm jej jak robię chleb
Teraz przychodzi chcе siadać na mnie za pajdę
Pokazałem rozpierdol na żywo, ona też jest wpisana
Zawsze gra headliner
Ta suka nie lubi algebry, a sama pierdolnięta jest do kwadratu
Wrogów nie mam, chcę żeby wiedzieli
Od razu zaszkodzą to pójdą do piachu
Posprzątałem znajomych
Był burdel na głowie i w końcu mogę to powiedzieć
Żadnych smutnych piosenek, graj tylko petardy, graj to na pogrzebie
Tabletka na sen, tabletka na spokój, przyjedź mnie ratować
Demony są wielkie, już weszły do głowy
Ktoś przyjdzie mnie wydostać?
Oni są dobrzy dla mnie czy udają?
Tyle tapety, co tam masz pod maską
Cztery koleżanki w obiegu jak quattro, siódma stacja
Rozpierdalam banknot
Nigdy nie widziałem Cię long-term
Przyjeżdżaj do mnie tylko kiedy dzwonię
Nie za darmo, kieszonkowe masz suko
Masz zawsze być pod telefonem
Zaczepiają mnie fajne dupy na mieście
I lubię się patrzeć jak nimi kręcą
Kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą
Popatrz jak kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą, kręcą
Ale to jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, jebło
Ale to jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, jebło, ale to
Kieszonkowe, kilka miłych słów raz na tydzień
"Co tam?" - wysłane z nudów, gdy akurat nikt ciekawszy nie odpisał
Zbieramy te drobne emocjonalne ochłapy
I próbujemy wyżyć za nie do pierwszego