Elige una pista para reproducir
Depresyjne stany, smutne zimowe wieczory
Wiosenne przesilenia, w głowie demony
Wkoło beznadzieja, złość chce cię rozerwać
Co tu zrobić, by to przetrwać?
Co tu zrobić, by to przetrwać?
Kiedy siedzisz w kącie smutna i kiedy cię wkurwia wszystko
Ja uśmiecham się pod nosem i cię łapię za piździsko
Miękniesz, w dłoniach wilgotniejesz, słychać zalotne sapanie
Bo na smutki najlepszym lekarstwem jest ostre jebanie
Jebać, jebać, jebać, jebać
Jebać, jebać, jebać, jebać
Jebać, jebać, jebać, jebać
Jebać, jebać, jebać, jebać
Wracam podkurwiony z pracy, dość mam dzisiaj wszystkich ludzi
Siadasz obok na kanapie i siusiaczka pchasz do buzi
Krew szybko odpływa z mózgu, nie ma miejsca na smutanie
Bo kiedy masz gorsze chwile, zawsze pomoże ruchanie
Ruchać, ruchać, ruchać, ruchać
Ruchać, ruchać, ruchać, ruchać
Ruchać, ruchać, ruchać, ruchać
Ruchać, ruchać, ruchać, ruchać
Jebać, jebać, ruchać, ruchać
Jebać, jebać, ruchać, ruchać
Jebać, jebać, ruchać, ruchać
Jebać, jebać, ruchać, ruchać