Elige una pista para reproducir
Jak Guliwer odwiedziłem znów zielone płuca Polski
Bebechy przewierciły smakołyki, już mam dość ich
Zostało nas pięciu, bo tak wypadło na kości
A znajomości pękają kiedy za mały jest torcik
Mniam
Po kawałku dla moich
Dla tych co muszą gonić i tych co nie mogą dobić się
Zawijam to w rulon, chyba, że na rogu stoi pies
Przepalone płuca, ale i tak wiem, że radę dam
W oczy się nie rzucać jak na gaciach pakę trzyma brat
Moi ludzie chcą bucha, muzy słuchać, przy tym zwiedzać świat
Goni nas kostucha, temperuje krzak
Gadali, gadali, gadali, gadali
Chuja wiedzą, o mnie wiedzą
Gadali, gadali, gadali, gadali
Gadali, gadali, gadali, gadali
Gadali, gadali, gadali, gadali
Do samych siebie
Gadali, gadali, gadali, gadali
Chuja wiedzą, o mnie wiedzą
Gadali, gadali, gadali, gadali
Do samych siebie
Gadali, gadali, gadali, gadali
Do samych siebie
Do samych siebie
Ey, yo
Plumo, plumo
To przez rulon zacząłem gonić za sumą
Sunąc furą muzy tu trzymam się oburącz
Nie puszczam jej jak klingi
Od tego gówna mam odciski
I na bani preset, słuchałem Led Zeppelin
$andro pokazał Moleste mi
Zamknięte drzwi mielismy przez jaskółkę, Max się wbił
Wkładamy w to serce, a czasami regres
Żeby lepsze było to co następne
Żeby leszcze narzekały na werbel
Żaby kumają, tu quality stempel
Gadali, gadali, gadali, gadali
Chuja wiedzą, o mnie wiedzą
Gadali, gadali, gadali, gadali
Gadali, gadali, gadali, gadali
Do samych siebie (do samych siebie)
Gadali, gadali, gadali, gadali
Do samych siebie
Gadali, gadali, gadali, gadali
Chuja wiedzą, o mnie wiedzą
Gadali, gadali, gadali, gadali
Gadali, gadali, gadali, gadali
Do samych siebie (do samych siebie)
Gadali, gadali, gadali, gadali
Yeah, yeah, yeah
Z tej strony ATZ, GPC
Od 62-200 do GDY
ATZ SOUND, ACID MORO vibe
Właśnie tak to idzie
Uczył mnie niejeden profesor osiedlowych nauk
Zajęcia w praktyce jak młodo się wpierdolić w nałóg
Wtedy na self awareness nie było szału
Nie było szału - w przeciwieństwie do kryształu
W szkole dusiłem się, to stamtąd mój jedyny throwback
Po szkole rap jedyna szansa żeby złapać oddech
Potem Golden Loch'a się wlewało w Colkę
Przyprawiało panadolkiem, gibonkiem i mamy kurwa komplet
Myślałem, że tak trzeba żyć by być "so cool"
Nienawidziłem siebie ciągle głową bijąc w mur
Dziś nakładam głowie swej na tamto lico blur
Żeby inspirować tych co ciągle we mnie widzą wzór
Ty jesteś cool, nie Twoje blanty ani nowe Vansy
Idź pooddychaj i zanotuj jakieś chore barsy
Nie wszyscy zrobią na tym sławę oraz morze kabzy
Yyy, w rapie jest fajne to, że nawinąć może każdy
Nie musisz być kimś ważnym, nie musisz znać branży
Właśnie tak, rozwijajcie swoje maszty
Młody naturak, saburrakap