Elige una pista para reproducir
Whoop, whoop, whoop, whoop
Whoop, whoop, whoop, whoop
Nawet nie pytają już, co mamy w tych kubeczkach (to flota)
Kulturalny przejazd, nic poza tym, w głowie sieczka (what?)
Na pewniaka muza wjeżdża, nie biorę na testa (nigdy)
Jakaś dupa swoją dupą ociera o Benza (Benz, Benz, Benz, Benz)
Czarne ciuchy w szafie, czarne kicksy — się bujamy (whooo-iii)
Moje skoki dawno wyprzedziły Twoje plany (yeah, yeah, yeah, yeah)
Na ulicy brudno, ale luźno Timberlandy (Timberlandy)
Oni pytają — jak zrobić? — my to w sobie mamy
Jestem graczem gry
Gdzie Ty, mordo? Omijasz beat
Gdy jak gram w to jestem on flick
Nowy level — przechodzę w mig
Gdzie Ty, mordo? Zostaw już kwit
Zabiorę, mnożę plik, zabiorę, mnożę plik, zabiorę, mnożę plik (what?)
Już nawet nie pytają nas, co w tych kubeczkach (jak to?)
Balanga idzie w stronę, gdzie mocna odklejka (jak to?)
Na dłoni chcę koronkę małą od Rolexa (Rolex)
Każdy dzień dla mnie teraz tak, jak dzień dziecka
Uchachany bardzo, spowolnione ruchy (spowolnione ruchy)
Kleją się powieki, jak dziewczyny i buchy
To do kolegi i jej koleżanki groupies
Do jej zioma i tej suki, do jej partnera i dupki
Nawet nie pytają już, co mamy w tych kubeczkach (to flota)
Kulturalny przejazd, nic poza tym, w głowie sieczka (what?)
Na pewniaka muza wjeżdża, nie biorę na testa (nigdy)
Jakaś dupa swoją dupą ociera o Benza (Benz, Benz, Benz, Benz)
Czarne ciuchy w szafie, czarne kicksy — się bujamy (whooo-iii)
Moje skoki dawno wyprzedziły Twoje plany (yeah, yeah, yeah, yeah)
Na ulicy brudno, ale luźno Timberlandy (Timberlandy)
Oni pytają — jak zrobić? — my to w sobie mamy
Lazy flow — się jarają, a ja ciągle za to płacę
Pewnie jestem już spóźniony gdzieś, a chilluję se na chacie
W żaden syf nie wpierdolą mnie do formy, bo nie da się
Każdy track innym światem jest, a wszystkie tworzą zamęt
Mam dla wszystkich moich wrogów występy ubrane w Gucci
A dla prawdziwych mych fanów wyjdę nagi, by to czuli (dla nich, by to czuli)
Ta muzyka mówi za mnie, mam ten styl, co bardzo brudzi (yeah, yeah)
Jestem południowym graczem, kleję z chodnikiem tu buty (tak ma być)
Nawet nie pytają już, co mamy w tych kubeczkach (to flota)
Kulturalny przejazd, nic poza tym, w głowie sieczka (what?)
Na pewniaka muza wjeżdża, nie biorę na testa (nigdy)
Jakaś dupa swoją dupą ociera o Benza (Benz, Benz, Benz, Benz)
Czarne ciuchy w szafie, czarne kicksy — się bujamy (whooo-iii)
Moje skoki dawno wyprzedziły Twoje plany (yeah, yeah, yeah, yeah)
Na ulicy brudno, ale luźno Timberlandy (Timberlandy)
Oni pytają — jak zrobić? — my to w sobie mamy