Elige una pista para reproducir
Słuchacie Prosto do Piekła
Mówi do was wasza jedyna terapeutka
Której nie musicie płacić trzystu złotych za godzinę
Ledwo nowy rok się zaczął, a mam szczerze dosyć
Cztery suki na sylwestra w łóżku, nigdy hoeless
Nie mam swojego miejsca nigdzie, błądzę jak bezdomny
Szkoda, czuję się jak szmata, każdy ma mnie dosyć
Czuje że za dużo gadam, wiesz o mnie wszystko, a ja o sobie nic
Co dzień niżej spadam, czuję jak mi przelatują dni, przez palce
Jak mówię że nie daje jebania to się martwię
Jak mówię że nie tęsknie, to ja tęsknie jeszcze bardziej
Nie chce gadać o problemach, bo to ja nim zawsze jestem
Wciągam Cię na złą drogę, aż razem skończymy w piekle
Szukam wyjścia, nie chce być sam
Mam ludzi za sobą, ale nikogo nie ma ze mną
Bo mi w ogóle nie żal jest, mogę stąd spierdalać
Już ci napisałem kartkę
Bo chciałem jak najlepiej, a o sobie zapomniałem
Psycha dawno siadła, mam we wszystko wyjebane
Już tydzień nie mogę spać, to co teraz zrobię huh?
Wyjmuje X, no to na zdrowie, no to na zdrowie
To będzie mój najlepszy rok, wyjdzie na zdrowie albo pochłonie
Ogarnij bo mam tego dość, ratuj mnie, raczej w tym utonę
Pływam w tym jak w basenie, dziwko ty jak na pontonie
Żeby wszystko szło do przodu, no to kurwa musi boleć
Jestem wrażliwą pizdą, zalewam smutki alkoholem
A u mnie się wszystko cofa, dobra chuj z tym
Ledwo nowy rok się zaczął, a mam szczerze dosyć
Nie wiem co będzie ze mną dalej, otworzyłem oczy
Nie mam swojego miejsca
Siedzę na ławce z bezdomnym
Szkoda, czuję się jak szmata, bo mam siebie dosyć
Czuje że za dużo gadam, wiesz o mnie wszystko, a ja o sobie nic
Co dzień niżej spadam, czuję jak mi przelatują dni, przez palce
Jak mówię że nie daje jebania to się martwię
Jak mówię że nie tęsknie, to ja tęsknie jeszcze bardziej