Elige una pista para reproducir
W miłości słowa nic nie znaczą
A raczej znaczą specyficznie
Tęgiego trzeba by tłumacza
Co by tę rzecz objaśnił ślicznie
Bo czasem z ust kochanych
Biegną same najczulsze epitety
I to nie znaczy nic, kochana
I to nie znaczy nic, niestety
A czasem całkiem niespodzianie
Pięśći zaciśniesz i zaszlochasz
I krzykniesz do mnie ach, ty draniu
I wiem, że kochasz
W miłości niepotrzebny spokój
Spokój niczego nie tłumaczy
Gdy cisza nasz wypełnia pokój
Ta cisza może mieć sto znaczeń
Czasem w niedzielne popołudnie
Siedzimy nic nie mówiąc wcale
I nudno jest, i będzie nudniej
I jesteś dalej wciąż i dalej
A czasem ciszę krzyk rozetnie
Fruwają krzesła po pokojach
I wiem, że życie nie jest letnie
I jesteś moja
I tak codziennie z nową siłą
Gmatwa, odmienia i roztrąca
Wszystkie znaczenia nasza miłość
Wielka maszyna szyfrująca
Czasami myślę bladym świtem
Że znam już wszystkie jej sekrety
Od nowa w myślach, w słowach czytam
I nie rozumiem nic, niestety
Aż myśl zaświta mi szalona
Piosenki podrę, wiersze spalę
A potem biorę Cię w ramiona
I kocham dalej
Aż myśl zaświta mi szalona
Piosenki podrę, wiersze spalę
A potem biorę Cię w ramiona
I kocham dalej