Elige una pista para reproducir
To jest coś czego nie miał nikt
Marzenie jak żyć, bo naprawdę chcę tam iść
Biegiem iść przed siebie, zaliczyłem glebę
Znowu się podniosę i pokonam ludzką biedę, ej
Pracuję już ciężko, ustaliłem takie plany
Nie chcę być naćpany, tylko szczerzyć się nad ranem
Położyć się na plaży z przecudownym oceanem
Tego pragnę, rzucić się do wody z blantem
Pracuję już ciężko, ustaliłem takie plany
Nie chcę być naćpany, tylko szczerzyć się nad ranem
Położyć się na plaży z przecudownym oceanem
Tego pragnę, rzucić się do wody z blantem
Nieistotne gdzie ja teraz się znajduję
Wokół dziwni ludzie, każdy nazywany ćpunem
Chcę doznać spokoju i ku temu się kieruję
Patrzę na to z góry i nigdy nie poklaskuję
Szkoda mi jest takich, którzy marnują se życie
Ja biorę się w garść, kiedyś na pewno mi wyjdzie
Tu chodzi o swobodę oraz spokój w swojej głowie
Myślę tylko o jednym, fascynacja w tej osobie
Chcę żeby to wyszło, nie będąc jak inni
Zacząłem przed nimi, bo posiadam dobry instynkt
Życie zajebiste, tak sobie powiadam
Plaża, statek, własna willa, w głowie o to błagam
To jest coś czego nie miał nikt
Marzenie jak żyć, bo naprawdę chcę tam iść
Biegiem iść przed siebie, zaliczyłem glebę
Znowu się podniosę i pokonam ludzką biedę, ej
Pracuję już ciężko, ustaliłem takie plany
Nie chcę być naćpany, tylko szczerzyć się nad ranem
Położyć się na plaży z przecudownym oceanem
Tego pragnę, rzucić się do wody z blantem
Pracuję już ciężko, ustaliłem takie plany
Nie chcę być naćpany, tylko szczerzyć się nad ranem
Położyć się na plaży z przecudownym oceanem
Tego pragnę, rzucić się do wody z blantem