Elige una pista para reproducir
Skibovicz
My z ziomalem mamy to
Okej, let's go
Ja z małego miasta, ale dorastam tu, chcę być największą
Nim one wejdą z sieci wyłowię je tak jak Posejdon
Niech te czasy nadejdą, że teraz na beacie
A potem na szczycie, aż w końcu pojawi się bankroll
Zresztą żadna z was nie da rady, nie przepniecie mnie przez układy
Twoja bb, w rapie tempo rary
Dobry tune i ciało przechodzą ciary
Mój styl już taki świeży, już nie taki stary
Za kilka lat tu przyjadę Ferrari
To nie jest żart, ale ciebie to bawi
Jeśli to takie proste, to wеź to tak nawiń
My z ziomalem mamy to
Czego nie miеli tu oni
Dostęp do słów, ich używam jak broni
Dostęp do dup, mamy teraz do woli
My z ziomalem mamy to
Nie chcemy skończyć jak tamci na ławce
Zawsze mam zajętą banię
Poryło mi kory i mieli tu rację, bo
Yoł, jestem ciężki na totalnej presji
To robię najlepiej, gdy jestem na sesji
Ona płacze po domu, że nie ma mnie w nocy
Bo chciałaby jeszcze to przeżyć
Nawet w dzienniku tu w oczach dystansu, przed nimi nie potrafię zmierzyć
Ostatnio mam zjebany tryb
Nie naprawię już nic, więc jak mam tu wyjść na prosto?
To zabiera mi ludzi, nie chcę w tym się budzić
To kręci się w koła jak rondo
Nie mogę powiedzieć prawdy
Zrani to w sam w tym, ona chce zobaczyć Tokio
Mam oczy jakbym właśnie wrócił
To się nie zmieniło, przez chwilę tu było w porządku
My z ziomalem mamy to
Czego nie mieli tu oni
Dostęp do słów, ich używam jak broni
Dostęp do dup, mamy teraz do woli
My z ziomalem mamy to
Nie chcemy skończyć jak tamci na ławce
Zawsze mam zajętą banię
Poryło mi kory i mieli tu rację, bo
My z ziomalem mamy to-o-o-o-o-o
Czego nie mieli tu oni
Dostęp do słów, ich używam jak broni
Dostęp do dup, mamy teraz do woli
My z ziomalem mamy to-o-o-o-o-o
Nie chcemy skończyć jak tamci na ławce
Zawsze mam zajętą banię
Poryło mi kory i mieli tu rację, bo
My z ziomalem mamy, yoł