Elige una pista para reproducir
Mendes
Blackout, czarny Benz i tak jadę po ulicach
Latamy wysoko, I'm too high na głośnikach
Boją się w mainstreamie, private to jest co się klika
Słuchaj tego byku jaki lot ma ta muzyka
Czasem trochę niepoważni
Mordo chcemy więcej dlatego włączamy majki
Opowiemy trochę prawdy
22 lata nauczyliśmy się jak żyć
Dwie kulki na tagu, nie goni mnie deadline
Zaraz dwunasta, wibruje mi phone, przychodzi telegram
Znikam na mieście po żonę, bo muszę odetchnąć
Dzwoni mi phone, "Podasz mi pakę?" Bo musi odetchnąć
Śmigam na bloki i ładuję pakę na fotel, przed siebie kieruję wzrok
Zapycham kontakt, zapycham teren tym samym rok w rok
Nie chodzi o hajs, chodzi o interes
O ludzi, o słowa i o to z kim czasu nie dzielę
Trzymam się swoich i trzymam się zasad, dlatego nie trzymam się ciebie
Blackout, czarny Benz sunie po ulicach
I'm too high na głośnikach
Private to jest co się klika
Taki lot ma ta mu-
Taki lot ma ta muzyka
Czarny Benz sunie po ulicach
I'm too high na głośnikach
Private to jest co się klika
Taki lot ma ta mu-
Taki lot ma ta muzyka
Mendes to szczyl, ale to nie moja wina
Wsiadam w auto i jadę na miasto, by rozjebać typa co do mnie się spina
Sam nie wiem po co, 22 rozkmnina jak co roku
Czy zerwać z trapem? Idąc boczną uliczką nocą
Otwórz oczy, nie potrzebuję mieć kosy
Beefy mają głupie powody, oni tylko chcą nas się pozbyć
A teraz spokojny, chyba już dorosły
Bo nie mam czasu na spiny, wolę zbierać propsy
Czuję sie spokojny, chciałbym być dorosły
22 letni białas szuka możliwości