Nieważne jaki start
Ważne ile z siebie dasz
Jak obok stoi brat
To o wszystko możesz grać
Nieważne jaki start
Ważne ile z siebie dasz
Jak obok stoi brat
To o wszystko możesz grać
Nie wszystko po myśli, jebana atrakcja
Ojciec - spotkania to zliczyłbym kurwa na palcach (na palcach)
Wszystko, co mam, to dało osiedle i matka
Matka wciąż się modliła, żebym nie skończył na klatkach
Choć miałem mniej, to chciałem pokazać, że stać mnie
Stać mnie na więcej niż stanie na klatce
Tutaj, skąd jestem, to rzadko kto dostaje szanse
A miejska dżungla tu mózgi zamienia z szympansem (ej)
Nie miej mi za złe, nie chciałem być nikim
Nie miej mi za złe, że chcę liczyć pliki
Liczyłem porażki, dziś nagrywam płyty
Dziś do góry łeb!
Nieważne jaki start
Ważne ile z siebie dasz
Jak obok stoi brat
To o wszystko możesz grać
Nieważne jaki start
Ważne ile z siebie dasz
Jak obok stoi brat
To o wszystko możesz grać
Jestem jak róża wśród bloków, nie zostawiam tropu
Moje kroki to suma wszystkich upadków i wzlotów, ej
Chcieli, żebym był jak Ikar, jak już odbije se od lika
Marzenia ściętych głów, idę po swoje i o nic nie pytam (nie)
Mam w chacie ziomów o których się oprę, na złe i dobre
Już nie chcę latać przy otwartym oknie, rozwiązany problem
Rodzina zawsze koło mnie, nawet jak w portfelu drobne
Rodzina zawsze koło mnie, nawet, gdy to niewygodne, ej
Słychać płacz, słychać lament
I oczy całe we łzach, i noce nie przespane
I dzisiaj jestem tam, gdzie ci obiecywałem
I mamo robię rap, na wielki wieków amen
Nieważne jaki start
Ważne ile z siebie dasz
Jak obok stoi brat
To o wszystko możesz grać
Nieważne jaki start
Ważne ile z siebie dasz
Jak obok stoi brat
To o wszystko możesz grać