Elige una pista para reproducir
Sencillo / Pista
Ciągle żyję w strachu
I to jeszcze z czasów, kiedy spałem na przystanku
A kąpałem się w hotelach, w sumie po całej Polsce
Robiąc za DJ-a i na pierwszej trasie Rockstar
Całe życie w trasie
Chyba się zobaczymy, chociaż nie zapiąłem pasów
Przemierzyłem całą drogę, która nie była prosta
Gotowy na Polskę, niech się przygotuje Polska
Miałem trochę dość, czekając na nią
Prawie straciłem głos
No to czego oni chcą?
Zostanę na rok i wybuduję dom
Palę za sobą mosty
Bo nie pozwolę nikomu go rozbić
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak ty
Bo przez takich jak on, prawie straciłem głos
Dawno straciłem głos, teraz krzyczę w środku
Albo pójdę pod prąd, albo mosty, Wisła
Będą pisać, że to gość, który skoczył z mostu, więc
Niech to będzie Golden Gate, lubię San Francisco
Gdybym wiedział, czego chcesz, to bym ci dał
Jeśli będzie trzeba ukraść, będę kradł
Rzucę wszystko to, co mam, prócz słów na wiatr
Bo nic lepszego niż ty i ja nie wymyślono
Kończy się przeklęty dzień, gdy brakuje mi powietrza
Potrzebuję miejsca, w którym mógłbym zostać
Choć na rok i przespać choćby noc
A to wszędzie tam gdzie ty
A już miałem trochę dość, czekając na nią
Prawie straciłem głos
No to czego oni chcą?
Zostanę na rok i wybuduję dom
A palę za sobą mosty
Bo nie pozwolę nikomu go rozbić
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak ty
Bo przez takich jak on, prawie straciłem głos
Ale na szczęście nie głowę
Bo to musi bardzo boleć
Platynowe płyty wypełniają cały pokój
No i przy tym wszystkim zostałem ojcem roku
Bo się wychowałem sam
W końcu wypłaciłem alimenty
Teraz mogę to odespać
Wybacz, ale potrzebuję przerwy
Miałem trochę dość, czekając na nią
Prawie straciłem głos
No to czego oni chcą?
Zostanę na rok i wybuduję dom
A palę za sobą mosty, bo nie pozwolę nikomu go rozbić
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak ty
Bo przez takich jak on, prawie straciłem głos
Ale na szczęście nie głowę