Dawno nie czułem tego, co dziś
Patrz się na mnie i nie przestawaj
Chciałbym dać to samo, co ty
I więcej już nie musieć udawać
Zanosi się, zanosi się na miło
Zanosi się, zanosi się na
Zanosi się, zanosi się na miło
Zanosi się, zanosi się na
Patrzysz na mnie i nie czuję nic
Jakbym nagle straciła pamięć
Wybacz, chyba muszę już iść
Nie mam sił myśleć co dalej
Wiercisz się jak próbuję zasnąć
Kocham ciebie tulić do snu
Czemu tobie żyje się łatwo?
Bo mogę na zawsze już ciebie mieć tu
Zanosi się, zanosi się na miło
Zanosi się, zanosi się na
Zanosi się, zanosi się na miło
Zanosi się, zanosi się na
Bez przerwy mnie unikasz
Zajmujesz każdy kąt
Nie chcę się już pytać
Nie chcę mieć ciebie dość
Zanosi się, zanosi się na deszcz
Zanosi się, zanosi się na miłość
Zanosi się, zanosi się na miło
Zanosi się, zanosi się na
Zanosi się, zanosi się na miło
Zanosi się, zanosi się na
Zanosi się, zanosi się na miłość
Zanosi się, zanosi się na