Elige una pista para reproducir
Już gdy byłem małym chłopcem, opuściwszy łono matki
Kwitło we mnie to uczucie, wpierw do sutka i brodawki
Jednak z wiekiem, doświadczeniem, swoją pasję rozszerzyłem
Bez pamięci całe piersi uwielbieniem obdarzyłem
Teraz latem, gdy przechadzam się po smutnych jak pizda ulicach
Lubię wzrok zawiesić na dorodnych, pięknych cycach
Zawsze pęka mi serduszko, kiedy spłaszczone i smutne
Chowają się za stanikiem, Jezu, jakie to okrutne
W tym temacie w stu procentach popieramy feministki
Stop push-up’om i falbankom, pora, by uwolnić cycki
Uwolnić cycki, uwolnić cycki
Uwolnić cycki, uwolnić cycki
Te sterczące jak antena, te mięciutkie jak poduszka
Wielkie tak jak bochny chleba i malutkie jak wydmuszka
Pomarańczki czy arbuzy, a nawet sadzone jajko
Kocham wszystkie bez wyjątku, kocham wszystkie was tak bardzo
W tym temacie w stu procentach popieramy feministki
Stop push-up’om i falbankom, pora, by uwolnić cycki
Uwolnić cycki, uwolnić cycki
Uwolnić cycki, uwolnić cycki
Drogie panie, to nie afront, ani żadna zniewaga
To jest miłość do piękna, żaden żart, tylko powaga
Przyszła pora dać początek społecznej rewolucji
Wolność dla cycków – do Konstytucji
Uwolnij cycki, uwolnić cycki
Uwolnij cycki, uwolnić cycki