Elige una pista para reproducir
Te upiory gonią za mną za dnia, te upiory gonią za mną w nocy
Te upiory to są moje lęki, nie mam siły wołać już pomocy
Te upiory gonią za mną za dnia, te upiory gonią za mną w nocy
Te upiory to są moje lęki, nie mam siły wołać już pomocy
Nie chcę więcej recept, muszę znikać, więc znów w telefonie tylko cisza
Po co pytasz się co u mnie słychać, te rozmowy są jak nieudany wywiad
Mam już dosyć pytań, chcę wyjechać dzisiaj
Te upiory chwila, te upiory chcą chyba żebym wysiadł
Te upiory gonią za mną za dnia, te upiory gonią za mną w nocy
Te upiory to są moje lęki, nie mam siły wołać już pomocy
Te upiory gonią za mną za dnia, te upiory gonią za mną w nocy
Te upiory to są moje lęki, nie mam siły wołać już pomocy
Pod stopami ogień, a ja biegnę, chcą mnie złapać, zanim się rozpędzę
Nic nie widzę, znów jej depczę serce, przez to kopię się w nim coraz głębiej
Patrzą tak jak Cerber, spaceruję w piekle
Te upiory, coś jeszcze? Te upiory już szykują dla mnie miejsce
Te upiory gonią za mną za dnia, te upiory gonią za mną w nocy
Te upiory to są moje lęki, nie mam siły wołać już pomocy
Te upiory gonią za mną za dnia, te upiory gonią za mną w nocy
Te upiory to są moje lęki, nie mam siły wołać już pomocy