Dzisiaj Bóg
Postanowił odejść
Nie mógł dłużej patrzeć
Na nasz podły los
Płakał, gdy
Niewinnych dzieci krew
Strugami lała się
Gdzie tylko spojrzał się, obrócił się
Wszechświata pył
Osusza mu łzy
Światło
Ciało i duch
Dzisiaj Bóg
Postanowił odejść
Znudził go ten smętny ton
Lamenty i płacz
Zmęczył go
Na jego podobieństwo
Z gliny ulepiony
Marny twór
Wszechświata pył
Osusza mu łzy
Światło
Ciało i duch
Zapewne już ma
Gdzieś daleko świat
Gdzie od nowa
Jego zabawa trwa
Dzisiaj Bóg
Postanowił odejść
Nie mógł dłużej patrzeć
Na nasz podły los
Płakał, gdy
Niewinnych dzieci krew
Strugami lała się
Gdzie tylko spojrzał się, obrócił się
Wszechświata pył
Osusza mu łzy
Światło
Ciało i duch
Zapewne już ma
Gdzieś daleko świat
Gdzie od nowa
Jego zabawa trwa