Elige una pista para reproducir

Znów się rodzę patrzę jak się daje w szyje
Weź zastanów się dwa razy czy tak właśnie dobry człowiek żyje
Z resztą rób co chcesz
I tak chuj w ten stres
Monety bez wartości dlatego ja wole seks
Perspektywa łamie się na starcie
Jak mi w szkole powiedziała pisać nie masz szans ja mówię bracie
Zrobię co chce jak chce w dresach a nie marynarce
Pierdole zasady wy ich nie przestrzegacie
Ważna kasa Nie dla brata
Sąsiad kupił już dwie fury
Jaka praca Ja się staczam
Rząd mi wlewa szklane wódy
Co drugi Marudzi
Nie ruszył z domu na tych co ruszyli kurwi
Nam przyszłości zazdrość a nie ulgi
Zamknij drzwi
Pokaż ryj
Dobra łysy pyk nie zdajesz i następny
Gruba scena ziomek pierdolnięty
Ja nigdy nic nie chciałem źle
Ale popatrz w jakim żyłem śnie
I w końcu moge wyjść na ludzi
I tak rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
To podejście jest do życia czy tylko szerokie spodnie
Rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
Wchodzę drzwiami póki co nie chcecie widzieć jak używam okien
Już wygrałem jedno życie
Po co zbierać se na drugie
Jeśli można kupić szczęście
To mam sosu w chuj w gotowie
To po pierwsze a drugie
Nie chciałem nigdy być dziwnym przestępcą
A policja z nas robi przestępczą grupę
W grę nie wchodzi rozejm
Będę stał na straży mojej grupy nawet jak zagrozisz nożem
Każdy jest tu człowiek tak jak ja i moja banda ta
Uroczy białe oczy niskie głosy
Czasem też zatkane nosy
Dwa tysiące lat ogarnia czy to aby prawda
Człowiek stworzył Boga ma na kogo teraz zrzucać brudnej wody wiadra
Każda kropla to jest grzech
Brudna klecha cię rozgrzeszy a nie matka
I tak rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
To podejście jest do życia czy tylko szerokie spodnie
Rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
Wchodzę drzwiami póki co nie chcecie widzieć jak używam okien
I tak rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
To podejście jest do życia czy tylko szerokie spodnie
Rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
Wchodzę drzwiami póki co nie chcecie widzieć jak używam okien
I mnie chuj obchodzi
Co myśli człowiek bezsens
Bo ma flexu dużo
I na kiblu kreskę
Trochę więcej chciałby
Ale stała pensja
Wysoka żona na nią mówi moja dupeczka
Od dziś zastanawiasz się dwa razy
Co weźmiesz do buzi a co bierze każdy
Diler na przystanku powiedział że będzie fajnie
Dziś nogami do przodu wychodzisz niebieski sygnał cię zgarnie
I tak rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
To podejście jest do życia czy tylko szerokie spodnie
Rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
Wchodzę drzwiami póki co nie chcecie widzieć jak używam okien
I tak rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
To podejście jest do życia czy tylko szerokie spodnie
Rok za rokiem rok za rokiem rok za rokiem
Wchodzę drzwiami póki co nie chcecie widzieć jak używam okien