Elige una pista para reproducir
To idzie do wszystkich co tracą sens
Sam też musiałem to przejść, więc wiem jak to boli
Dla paru dawnych przyjaciół na cześć
Jestem bezczelny jak jakiś nuworysz
Young boy never broke again
Dziś ja albo oni
W chuju mam to co dziś nosisz i to jak ci piszczą opony (skrr skrr)
O właśnie to to
W kawałkach odtąd dotąd jednowymiarowy
Nie chcesz i nie musisz, nie mówisz gdy dręczą demony
Kolega pękł, założył worek na łeb i odkręcił zawory
Słyszałeś o tym
Inny złapał nóż i rozpruł pachwiny gdy usłyszał, że nigdy nie będzie chodzić
Słyszałeś o tym
Mijam te tępe dzidy
Bielizna Triumph, środek do triumfu zdjąć ją
Bo wszystko co ma do zaoferowania ma pod nią
Boże proszę pozwól mi być ponad tym jak podium
Z dnia na dzień nie zbaczać z tej obranej drogi aż po grób
Restauracja - zjadam i odnawiam scenę
Zdarte buty, bo przeszedłem więcej niż letsplayer
Miałeś plany? Dobrze jak masz jeszcze nadzieję
Bo życie to żart, a że nie kumasz to przez to się nie śmiejesz
To idzie do wszystkich co tracą sens
Sam też musiałem to przejść, więc wiem jak to boli
Dla paru dawnych przyjaciół na cześć
Jestem bezczelny jak jakiś nuworysz
Myślałem że jak zarobię milion problemy rozwiążą się same
Zabierz ten milion i oddaj mi mamę
Zbyt rzadko byłem górą żebyś teraz nagle mógł brać ze mnie przykład
W dłoni trzymam pióro, to jedyne co mi zostało po skrzydłach
Wybacz że nie myślę o rapie jak o rozrywce
Byłem jeszcze dzieckiem kiedy mój sąsiad spłonął żywcem
Krążyłem po świecie szukając akceptacji
Teraz to biorę na klatę jak Materazzi
W swoim życiu widziałem zbyt dużo łez i same blizny
Dlatego poprawia mi humor jak leżysz nago bez bielizny
Każdy kogo znam żyje z jakąś traumą
To gówno co dajesz i wraca, nazywamy karmą
To idzie do wszystkich co tracą sens
Sam też musiałem to przejść, więc wiem jak to boli
Dla paru dawnych przyjaciół na cześć
Jestem bezczelny jak jakiś nuworysz