Elige una pista para reproducir
Mój kochany cierpniętniczku, pozwól, że się tu wyżalę
Budzik krzyczy, monotonia dnia znów rozpoczyna swój taniec
Ciężkim krokiem marsz do pracy, znów dam wyssać z siebie życie
I nie skłamię ani trochę, że ochotę mam wykrzyczeć
W cierpiętniku duszy zapisuję drżące myśli
Jesteś tylko numerem, który ma przynosić im korzyści
Na kartach historii nie zostawisz nawet śladu
Lepiej się nie wychylaj, zamknij mordę i pracuj
Myśli jak wiatr bez kierunku wciąż się kręcą w labiryncie
W labiryncie pełnym smutku, z którego tak ciężko znaleźć wyjście
W telewizji teatr, w roli prawdy w masce fałsz
Wszystko dla nich, a nic dla nas, znowu śmieją mi się w twarz
W cierpiętniku duszy zapisuję drżące myśli
Jesteś tylko numerem, który ma przynosić im korzyści
Na kartach historii nie zostawisz nawet śladu
Lepiej się nie wychylaj, zamknij mordę i pracuj
Chory na świat, z dziurą w sercu walczę dziś o każdy uśmiech
Ale nic, co możesz kupić, nie ma siły, by wypełnić pustkę
I choć wiem, że zanim zdechnę, mam tu tylko jedną szansę
W głowie sen miesza się z lękiem, chwilę przed tym, zanim zasnę
W cierpiętniku duszy zapisuję drżące myśli
Jesteś tylko numerem, który ma przynosić im korzyści
Na kartach historii nie zostawisz nawet śladu
Lepiej się nie wychylaj, zamknij mordę i pracuj