Jakbym był na fazie, minął mi kolejny rok
Zawsze stoję przy nich z gardą, tak jakbym trenował boks
Nie ma litości dla wrogów, moje ruchy dla nich trop
Patrzą na mnie jak na dziwaka, choć dla mnie to jest props
Ja już nie chcę o tym gadać, no bo mam już tego dość, yo
Rozjebałem system, jebać kasę, nie chcę już wypłaty, chcę tylko kolejną szmatę
Stoję piętro nad nią, na chuj się tak patrzysz na mnie?
Mówi, że jestem ładny, chce, bym potraktował batem
Jest pojebana w chuj, przez to podoba się bardziej
Mam 11 traum, jedna leży mi na klacie
To ona, a nie ja, wyjebała się jak statek
Zawsze, jak patrzę w oczy jej, to myślę, że umarłem, yo
Jakbym był na fazie, minął mi kolejny rok
Zawsze stoję przed nich z gardą, tak jakbym trenował boks
Nie ma litości dla wrogów, moje ruchy dla nich trop
Patrzą na mnie jak na dziwaka, choć dla mnie to jest props
Próbują mnie złapać, jakbym gonił Ozempic
Ona chce się wieźć w M5, a dla niej jestem foreign shit
Dziwko, mówisz do mnie: "Broski", my już nie jesteśmy twin
Szatan pyta mnie o zemstę, mówię mu: "Ogarnę, G"
Celujesz do mnie z patyka, to wyciągnę RPG
Zawsze, jak dostanę kali pakę, nie jest RNG
Buch zielony jak Luigi, zadymiony cały weed
Technika arkusza cztery, w bibliotece robię kwit
Jakbym był na fazie, minął mi kolejny rok
Zawsze stoję przed nich z gardą, tak jakbym trenował boks
Nie ma litości dla wrogów, moje ruchy dla nich trop