Kiedyś przechodziłam dłuższą drogą
Żeby przez przypadek przejść się z tobą
I dziwnie mi
Mieć cię u mych drzwi
Kiedyś dodawałam zdjęcie po to
Żebyś mi napisał "ładne foto"
Dziś mówisz mi
To prosto w oczy
Szczerze mówiąc
Ciężko przyjąć
Mi to wszystko
Jak śmiesz mnie tak dobrze traktować
Wiesz, że nie byłam gotowa
Starałam się o czyjeś względy pół życia
Skoro mnie chcesz
To nie mam nic do zdobycia
Nie mam pojęcia, jak znaleźć
Się, gdy nie muszę już dalej
Udawać kogoś, żebyś mnie zauważył
Będę przez ciebie mieć wysokie standardy
Powiedziałeś kiedyś, że mi ładnie
Więc zapamiętałam to dokładnie
I częściej już
Ubierałam w róż
Analizowałam każde zdanie
Wiedząc, że się tylko bardziej zranię
W doborze słów
Szukałam kodu
Kiedy to się tak zmieniło?
Jak śmiesz mnie tak dobrze traktować
Wiesz, że nie byłam gotowa
Starałam się o czyjeś względy pół życia
Skoro mnie chcesz
To nie mam nic do zdobycia
Nie mam pojęcia, jak znaleźć
Się, gdy nie muszę już dalej
Udawać kogoś, żebyś mnie zauważył
Będę przez ciebie mieć wysokie standardy
Nie muszę już
Udawać kogoś, żebyś mnie zauważył
Będę przez ciebie mieć wysokie standardy
Jak śmiesz mnie tak dobrze traktować
Wiesz, że nie byłam gotowa
Starałam się o czyjeś względy pół życia
Skoro mnie chcesz
To nie mam nic do zdobycia
Nie mam pojęcia, jak znaleźć
Się, gdy nie muszę już dalej
Udawać kogoś, żebyś mnie zauważył
Będę przez ciebie mieć wysokie standardy