Elige una pista para reproducir
Piko zostawiło napęd, który teraz widać po mnie
Słychać to po flow, które pali dookoła ogniem
Nie mam wyjścia, muszę motać te pieniądze
Kiedyś to po prostu, bym zrobił monopol w oknie
Teraz chcą wojnę, ciężko od tego odbić
Kurwy wiedzą, że mój Desert Eagle jest złoty
A moje skoki to Adidas Run Falcony
Nie będę biegał, jak mogę sobie siedzieć by rządzić
Jestem imperatorem już od samego narodzenia
Dla mnie ważna jest twierdza, kobieta i dzieciak
Aby nie zabrakło im nigdy nic do picia, do jedzenia
Ten system wymaga zmiany ustroju bez wątpienia
Moi poganiacze morfy, co są nie do uchwycenia
Mój materiał czuć, bo to jest konkretny temat
Konkretna jest ta epka, a to już jest następna
Nie tylko ty się jarasz, ale też twoja panienka
Nie mam nic do stracenia, pędzę przed siebie
Walić frenię, psychozy shizy i chemię
Najbardziej stymuluje mnie, gdy pracuję nad numerem
Chcę, by wychodziło to zawsze tak jak zechcę (najlepiej)
Czekam na bity, co wysyła mi Frost Matty
Nie miałem nigdy studia, ale mam co mi wystarczy
Jak na koncertach, wystarczy sam dynamik
Tak samo wystarczy wyjść na ulicę, by usłyszeć moje tracki
Mam ludzi, zasady, wiarę w to co robię
Zawsze przecież mogę obwiesić się złotem
To nie zmieni tego, że nie po to ten rap tworzę
Ten rap zostanie po mnie, gdy spotkam się z Bogiem
Jeśli potrafisz spojrzeć w oczy własnego przeznaczenia
To wiesz, że warto było walczyć o twój cel istnienia
Nabiera sensu i znaczenia to, co cię tu trzyma
Świadomość twoja dusza nie upadnie w czasie żniwa
Cykl tego firmamentu zatacza w końcu koło
Nie daj się ogłupić, bądź zawsze sobą
Socjotechniką kontrolują ludzi, trzeba ich obudzić
Trzeba tu utopii, trzeba tu rewolucji
Gdy oni chcą wojny, my chcemy równowagi
Dlatego tymi wersami będę walił jak karabin
By o to walczyć, nawet nie słowami, ale też czynami
Bo to nie są puste słowa a głoszenie prawdy