Elige una pista para reproducir
Idziesz tą samą ulicą od lat, ludzie jak dni cię mijają
Nie myślisz o tym, co wtedy czułeś, jak raczej co by się stało
Jedynie pamiętasz smak jej warg, ale ktoś inny maluje jej świat
Myślisz, że na wszystko masz jeszcze czas
Budzisz się, jak minęło pięć lat, które tak jak ty pójdą kiedyś w piach
Miałeś mieć czas, miałeś mieć fart i to właśnie ciebie trafił ślepy strzał
Jeszcze raz, jeszcze raz, szukasz zmian w policzonych dniach
Jeszcze raz, jeszcze raz, a musisz już iść spać
Zapach letniego deszczu i mgły pachnie jak młodość, którą porwał dym
Ten jeden ptak śpiewa tak, jak gdy chodziłeś do szkoły, miałeś jeszcze sny
Skończy się ból, gdy cię weźmie do snu, chciałeś powiedzieć więcej, lecz zabrakło tchu
Chciałbyś to powtórzyć, żebyś jeszcze raz mógł, jak szlak na marginesie, bo zabrakło słów
Budzisz się, jak minęło pięć lat, które tak jak ty pójdą kiedyś w piach
Miałeś mieć czas, miałeś mieć fart i to właśnie ciebie trafił ślepy strzał
Jeszcze raz, jeszcze raz, szukasz zmian w policzonych dniach
Jeszcze raz, jeszcze raz, a musisz już iść spać
Hej, stary, wiem, że dawno nie gadaliśmy
I pomyślałem, no, że wpadłbyś do mnie?
Wiem, że to trochę daleko od Szczecina
Ale myślę, że by ci się tu spodobało
Minęło dziesięć lat, wciąż nie zerwałeś krat
Wszyscy poszli w świat, a ty zostałeś sam
Jeszcze raz, jeszcze raz, szukasz zmian w policzonych dniach
Jeszcze raz, jeszcze raz, a musisz już iść spać