Elige una pista para reproducir
Na stole Coca-Cola, obok niej czysta, za oknem brzydka pogoda
Uroda jak dolar, była ci najbliższa, z tego mrowiska, choć z nimi polar
Na stole Coca-Cola, obok niej czysta, za oknem brzydka pogoda
Uroda jak dolar, była ci najbliższa, z tego mrowiska, choć z nimi polar
Oh, bo czujesz się zmieszany, chyba trochę jak ten drink (wow)
Zwiedzasz Stany, ale to nie wakacyjny trip (wow)
Wokół wszędzie dramy, przepychanki na chodnikach (mhm)
Smutna mina typa, bo rzuciła go Monika (szkoda)
Szyby niebieskie od telewizoru
Ktoś tam sypie kreskę, ktoś odbiera poród
Ktoś tam Mercedeskiem, ktoś nie ma na buty
Bo los się bawi w bestię, nie słucha pokuty
Nawet wdech jest zatruty
Wóda jest zimna jak luty
Nadzieja naiwna jak my
Dobra, uciekajmy spod lupy, bo
Wszystko się wyda, błędy kuszą takich byków (yeah)
Tutaj co dzień jest corrida, uhm
Później smutek, zmienia się tylko pora
Pusta do połowy szklanka, a w niej Coca-Cola
Na stole Coca-Cola, obok niej czysta, za oknem brzydka pogoda
Uroda jak dolar, była ci najbliższa, z tego mrowiska, choć z nimi polar
Na stole Coca-Cola, obok niej czysta, za oknem brzydka pogoda
Uroda jak dolar, była ci najbliższa, z tego mrowiska, choć z nimi polar
Na stole Coca-Cola, obok niej czysta, za oknem brzydka pogoda
Uroda jak dolar, była ci najbliższa, z tego mrowiska, choć z nimi polar
Na stole Coca-Cola, obok niej czysta, za oknem brzydka pogoda
Uroda jak dolar, była ci najbliższa, z tego mrowiska, choć z nimi polar