Ksywa lil qchi
Nic jeszcze nie mówi
A będzie od ziemi
Do gwiazdy Uy Scuti
Do blety gaz
Klei to wax
Na stole line
I jestem już fast
Unoszą się same zapachy z apteki
Zniszczone zatoki
I staje się cocky
A siano wole se przećpać
Niż wydać na dupe
I później mieć niesmak
Jesteś og?
Lubisz zabawę?
Mówię ci welcome
Nawet jak jesteś z ghetta
Clique większa z miesiąca na miesiąc
Podbija ziomek nic o mnie nie wiedząc
Kreska za kreską
Shoty za shotem
Pijemy za rówzwój
A w tle mój progres
Mówi oby to jebło
Liczy na kocnert
I nagle podbija shawty prosząc o benzo!
Trappist One!
W genach mam trap!
Trappist One!
Palę znów gaz!
Trappist One!
Na stole line!
Trappist One!
Trappist One!
Trappist One!
W genach mam trap!
Trappist One!
Palę znów gaz!
Trappist One!
Na stole line!
Trappist One!