Elige una pista para reproducir
Więc dawaj chodź
Nie za bardzo tańczę i nie umiem śpiewać
Żyję w jakiejś bańce, ale w sumie poza
Życie to jest parkiet, no to tulę drzewa
Wszystko błahe, gdy Cię muszę dopaść
Ej, słodka to kolejny milion, gdy się wijesz
Chcesz dostać to stilo, jak beje na wino złocisze
I kminie, że znów chętnie Ci się oddam, więc
Więc dawaj chodź (dawaj chodź, yeah)
Ruszaj się, bo przed nami noc
Biodrami bujają na wskroś
Kobiety które chcą coś dostać (aha, aha)
Ciała przenikają do końca (aha, aha)
Stay cool, bo już byłem cold, za murem jak Snow
Nie wychylam się, bo sieknął Johnny, ziomo ma kilo
To był żart, żeby hau, nie wywęszył u nas trop
Pare mord, dawaj chodź, dawaj rozbujamy blok
Noszę bardzo nisko spodnie, no bo trzeba coś chować
Ona ma dużo stylu, więc nam chodzi po głowach
Jara ją ten rapik, tauzent, WCK na fonach
Pif paf, się złapała w sieć, odwiedziła Schrona
Dzisiaj będę offline (offline)
Za bardzo mnie to wyro wciąga
Nad wyrost czuję chyba dzisiaj każdy organ
Przy twarzy mam wąsa
Damn, zaspałem, sorry morda
I raczej tego nie wiem (la, la, la)
Czy w tłumie znajdę Ciebie (la, la, la)
Szukamy połączeń (la, la, la)
Bimba albo lime
Nie ważne jak dojadę, ale ważne czy na czas
Więc dawaj chodź (dawaj chodź, yeah)
Ruszaj się, bo przed nami noc
Biodrami bujają na wskroś
Kobiety które chcą coś dostać (aha, aha)
Ciała przenikają do końca (aha, aha)
Ey seniorita tell me what you want?
Ty powiedz czego chcesz, girl
Jesteś w szoku, że czarnego obsadzili w roli Snape'a
Co poczujesz jak zobaczysz skrubola bez skręta
Ona uśmiechnięta, a rano była nadęta
Tak ją zagadałem, już nie wchodzi na Tinder, a ja
Studio, trening, próba, koncert, kebab
Nie wpadłem na relaks, przyjechałem by rozjebać
Jest tu kilku MC, pojebani producenci (pozdro)
Ona o mnie myśli, jeszcze nie wie, że zatęskni
Wczoraj pospłacałem wszystkie długi
To myślenie życzeniowe w mojej drodze do kapuchy
Ciągle napierdalam, ciagle robię ruchy
To uwiera Cię w dupala tak jak stringi z kolczugi
Wstałem później, fuck
Byłem w półśnie, sam
Prowadziłem z sobą kłótnie
Obiecałem, że komara już nie utnę
Trochę zajmie zanim dostanę nauczkę
Blizna jest lepsza niż strupy
Przyznam to w imię nauki
Iść w las i zrozumieć skutki
Żyć tak i nigdy na skróty
Więc dawaj chodź
Jestem late na meet, a robię lej na beat
They better pay the bitch, a teraz lecimy
Chrupie lay's, mam chill, tysiąc, ale można więcej
2k naturalnie, lepiej jak jest więcej
61 spraw na bani
47 nieodebranych
Na hip-hop dawaj z nami, a z robą bez przesady
Bo to ciało by przespało Hiroszimę, Nagasaki
Więc dawaj chodź (dawaj chodź, yeah)
Ruszaj się, bo przed nami noc
Biodrami bujają na wskroś
Kobiety które chcą coś dostać (aha, aha)
Ciała przenikają do końca (aha, aha)
Jeszcze raz
Więc dawaj chodź (dawaj chodź, yeah)
Ruszaj się, bo przed nami noc
Biodrami bujają na wskroś
Kobiety które chcą coś dostać (aha, aha)
Ciała przenikają do końca (aha, aha)