Elige una pista para reproducir

Pogoń za hajsem, gdzie nie spojrzę narkotyki twarde
Nie szukaj zasad, na oriencie wyżej trzymaj gardę
Tak bez honoru, w kilku na jednego lecą w parter
Tak, miałem niejedną taką sytuację
Bez kumpli wokół, nie kozaczy, może dostać w japę
Często ten co niepozorny, ma najwięcej jajec
Ten co dużo gada, mało mleka daje
Kiedy przypał - to ma pełne gacie, frajer
Szelest pieniędzy to mój ulubiony dźwięk
Afrykańska maczeta tnie nawet, jak się trafi sęk
Zgarniam całą forsę, nie wiem co to lęk
Jak w oktagonie zgrzyt połamanych szczęk
Szelest pieniędzy to mój ulubiony dźwięk
Afrykańska maczeta tnie nawet, jak się trafi sęk
Zgarniam całą forsę, nie wiem co to lęk
Jak w oktagonie zgrzyt połamanych szczęk
Wziąłem sobie sam, żaden ciapak mi nic nie dał
Co drugi niby brat, a w gruncie liczy na przepaść
Każdy liczy hajs, a miał się za przyjaciela
Wyszła druga twarz, cała branża chce cię jebać
Wszystkie twe ostatnie ruchy, to gwóźdź do trumny
Kurwa, żaden z Ciebie sigma, bardziej chciwy i obłudny
Prawdziwych wartości, za żaden hajs nie kupisz
Rany mam do kości, brak zaufania do ludzi
Uważaj, co bierzesz od dilera, szare osiedla
Sportowy tryb, w ortalionowych dresach
Miałem dosyć bram, stać jak osiedlowy trzepak
Wszystko postawił na raz, afrykańska maczeta!
Szelest pieniędzy to mój ulubiony dźwięk
Afrykańska maczeta tnie nawet, jak się trafi sęk
Zgarniam całą forsę, nie wiem co to lęk
Jak w oktagonie zgrzyt połamanych szczęk
Szelest pieniędzy to mój ulubiony dźwięk
Afrykańska maczeta tnie nawet, jak się trafi sęk
Zgarniam całą forsę, nie wiem co to lęk
Jak w oktagonie zgrzyt połamanych szczęk