
Mieć cię jak myśl pod język
Co rozpuszcza się, gdy śpię
Niepasującą tu cegłę
Wsunąć szeptem w ściany jej
W jej spokojny sen cicho wejść, zburzyć tło
W wasz leniwy dzień wtargnąć przez otwartą noc
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
I nie musieć już marzyć
O tym domu z piasków, mgieł
W którym chwilę zaledwie nie ma świata
Nie ma jej
Jej sączących się cichych łez, waszych miejsc
Mieć swój własny klucz, wiedzieć, że pasuje tu
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym
Chciałabym nie chcieć
Chciałabym nie chcieć
Chciałabym nie chcieć
Chciałabym nie chcieć
Chciałabym
(Chciałabym)
(Chciałabym)
(Chciałabym)