Nie do stłumienia
Jest głos sumienia
Nikt nie wydrze nam głosu
On strażnikiem dni losu
Gdy świat się psuje
On nas pilnuje
Drażni jak cień, boli
Budzi nas i znów koi
Czyś Ty biedny, czy bogaty pójdziesz z nim, gdzie ja
Bo tam dla nas on dobre miejsce ma
Okręt płynie, gdy kapitan mocno trzyma ster
Słuchasz jego rad, wiesz, gdy grasz nie fair
Bo głos sumienia zna prawdę i ład
On wszystko zmienia, nie boi się grad
Siłę strumienia
Ma głos sumienia
Nikt nie wydrze nam głosu
Nie przemieni w zło losu
Czyś Ty biedny, czy bogaty pójdziesz z nim, gdzie ja
Bo tam dla nas on dobre miejsce ma
Okręt płynie, gdy kapitan mocno trzyma ster
Słuchasz jego rad, wiesz, gdy grasz nie fair
Bo głos sumienia zna prawdę i ład
On wszystko zmienia, nie boi się grad
Siłę strumienia
Ma głos sumienia
Nie do stłumienia
Jest głos sumienia
Nie do stłumienia