Elige una pista para reproducir
Sencillo / Pista
Dzień za dniem jak w pieprzonym kołowrotku
Życie powoli przecieka przez palce
Trybik w maszynie, bez zdania, bez głosu
Zmęczony, wkurwiony, ginę w nierównej walce
Jak Ikar próbuję się wznieść ku marzeniom
Lecz skrzydła topnieją w ogniu rzeczywistości
Bez siły próbuję podnieść się z krzesła
Powoli tracąc wiarę, że dożyję starości
Zapierdalać, zapierdalać – maszyna krzyczy
Zapierdalać, zapierdalać – nie ma wyboru
Zapierdalać, zapierdalać – bez chwili wytchnienia
Zapierdalać, zapierdalać – system żąda poświęcenia
Nowoczesny świat, ledwo starcza na przetrwanie
Plecy znowu bolą, a na rękach odciski
Zmęczony stoję, czekając na ochłapy
A zakłamany system znowu liczy swe zyski
Korpo-pańszczyzna z tytułem niewolnika
Emerytura – bajką, co sprzedają na raty
Serce bije po to, by napędzać machinę
Dusza dawno umarła, ale nikt nie zauważył
Zapierdalać, zapierdalać – maszyna krzyczy
Zapierdalać, zapierdalać – nie ma wyboru
Zapierdalać, zapierdalać – bez chwili wytchnienia
Zapierdalać, zapierdalać – system żąda poświęcenia
Zapierdalać, zapierdalać – maszyna krzyczy
Zapierdalać, zapierdalać – nie ma wyboru
Zapierdalać, zapierdalać – bez chwili wytchnienia
Zapierdalać, zapierdalać – system żąda poświęcenia