Elige una pista para reproducir
Daj to głośniej
Wszędzie czuję ropę
Oni chcą pieniądze
Nowy rok 113 my tu rozpalamy ogień
Daj to głośniej
Wszędzie czuję ropę
Oni chcą pieniądze
Nowy rok 113 my tu rozpalamy ogień
Nowe wersy stary plan bo my nie do rozerwania
Uderzamy z grubej rury to styl nie do opisania
Na lekcji pisane teksty bo nauka mistrzem czyni
Na mikrofon dziś wykładam to co się nie mieści w dyni
Serce bije głośniej
Zbyt silne emocje
Gdy potrzebuje pomocy wiem że brat mi pomoże
W środku nocy ciężkie myśli po ulicach się panoszę
Co ty w moich oczach widzisz mowie tobie tak jak Travis
Nikt nie pyta jak się czujesz tylko pyta jak się bawisz
Z tyłu głowy takie rzeczy których nie mógłbyś przetrawić
Jeśli męczą cię emocje wtedy najlepiej je zabić
Nowy Panek stary skład wracam zazwyczaj po nocach
Wersy same mi się piszą jakbym kurwa freestylował
Najpierw słyszą potem widzą to beta nie testarossa
Kiedy miałem zjazd brat robił za psychologa
Teraz na przypał recepta wpłynie hajs to będzie dziaba
Nic się dalej nie zmieniło, wciąż nie widział fotoradar
Z przodu zajebista dama to moja passenger queen
Chciałbyś mieć victorie Royal Twoje życie pay to win
Luźna nuta moja zwrota napisana w siedem minut
Tak powstały BPMy dwadzieścia kafla wybiło
Pierwszy koncert, setka ludzi kto by o tym myślał wczoraj
2k24 drzwi nam otwiera od kopa
Daj to głośniej
Wszędzie czuję ropę
Oni chcą pieniądze
Nowy rok 113 my tu rozpalamy ogień
Daj to głośniej
Wszędzie czuję ropę
Oni chcą pieniądze
Nowy rok 113 my tu rozpalamy ogień
Nie wiem co da nowy rok ale oczekiwań sporo
Nowa muza nowe tracki nie brakuje nam nikogo
Choć każdy ma swoje sprawy i ciężko o wolny czas
To skazani na muzykę bo bez niej to nie ma szans
Nowa wiara 113 więc zmieniaj swoje wyznanie
Choć nie jestem młodym bossem to zawsze mogę być Panem
Jak mi podstawiali kłody dalej się nie wyjebałem
Nie dałem nic sobie wmówić i polecę jak najdalej
Więc nie patrzę za siebie w tamtą stronę już nie wracam
Movement to moja religia za nimi na koniec świata
Brat mnie nigdy nie zostawi nawet jakby padał deszcz
Tych wylanych łez nie mów fikcja bo to realtalk jest
Stary pray ale nowa wizja nie wiem cos ci Świta
Znam tylko jednego producenta jestem nim ja
Produkt pray który długo na twoich głośnikach zawita
Zadaje rany cięte wersami jak Ninja
Nie robicie porządków kupując wyświetlenia
Nie musicie robić jak brakuje pomysłu i brzmenia
Nie potrzebnie znowu zaśmiecona nasza scena
Czemu pieniądz węszy każda pierdolona Hiena
Całe życie pustka a tyle emocji we mnie
Dopiero dzięki braciom zrozumiałem jej znaczenie
Banda chorych dzieciaków nosimy razem to brzemie
Stotrzynascie to nie liczba to nasze marzenie
Daj to głośniej
Wszędzie czuję ropę
Oni chcą pieniądze
Nowy rok 113 my tu rozpalamy ogień
Daj to głośniej
Wszędzie czuję ropę
Oni chcą pieniądze
Nowy rok 113 my tu rozpalamy ogień