Выберите трек для воспроизведения
Sygnał - nie doliczę się który
Szumy, ledwo rozumiem, co mówisz
Ceny podmiejskich domów z ogrodem
Kredyt - tak, żeby nie truć się smogiem
Coraz częściej pracuję po nocach
Coraz ciężej się we mnie zakochać
Sprzątam po sobie, ślady zakrywam
Żyłam, wystarczy zajrzeć pod dywan
Może być, że jakoś samo się zrośnie
Może przejdzie, jeśli trochę odpocznę
Dobrze móc czasami otrzeć się o śmierć
Wchodź, nie krępuj się, otwarte na oścież
Miałam gdzieś zdjęcie męża w portfelu
Nie mów, nie było mnie na weselu
Czekaj, brat do mnie dzwoni, odbieram
Teraz, nie wiem, po prostu zasnęła
Wklejam się między żyły i mięśnie
Wiecznie nie umiem dostrzec nic więcej
Wie pan, nie mam niestety nikogo
Kogo mogłabym zabrać ze sobą
Może być, że jakoś samo się zrośnie
Może przejdzie, jeśli trochę odpocznę
Dobrze móc czasami otrzeć się o śmierć
Wchodź, nie krępuj się, otwarte na oścież
Zobaczę przeterminowane tusze do rzęs
Że kiedyś nie zostałam chwilę dłużej nad morzem
Swoje miejsce parkingowe, budynek C
I przypadkowy fragment filmu Jagody Szelc
Zobaczę wszystkie przegapione zachody słońca
Że za późno zrozumiałam własnego ojca
I że niepotrzebnie podnosiliśmy głos
Że mogłam czytać więcej i że mogłam mieć dość
Zobaczę przeterminowane zachody słońca
Kiedyś nie zostałam chwilę dłużej u ojca
Swoje miejsce przegapione późno nad morzem
Niepotrzebne więcej i że mogłam mieć dość