Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy
Może pan się o mnie oprze
Pan tak więdnie panie koprze
Cóż się dziwić mój szczypiorku
Leżę tutaj już od wtorku!
Rzecze na to kalarepka
Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!
Groch po brzuszku rzepę klepie
Jak tam rzepo? Coraz lepiej?
Dzięki dzięki panie grochu
Jakoś żyje się po trochu
Lecz pietruszka - z tą jest gorzej
Blada chuda spać nie może
A to feler
Westchnął seler
A to feler
Westchnął seler!
Burak stroni od cebuli
A cebula doń się czuli
Mój buraku mój czerwony
Czybyś nie chciał takiej żony?
Burak tylko nos zatyka
Niech no pani prędzej zmyka
Ja chcę żonę mieć buraczą
Bo przy pani wszyscy płaczą
A to feler
Westchnął seler
A to feler
Westchnął seler!
Naraz słychać głos fasoli
Gdzie się pani tu gramoli?!
Nie bądź dla mnie taka wielka -
Odpowiada jej brukselka
Widzieliście jaka krewka! -
Zaperzyła się marchewka
Niech rozsądzi nas kapusta!
Co kapusta?! Głowa pusta?!
A kapusta rzecze smutnie
Moi drodzy po co kłótnie
Po co wasze swary głupie
Wnet i tak zginiemy w zupie!
A to feler
Westchnął seler
A to feler
Westchnął seler!