Ja żyję inaczej, moi mali bracia
Wysoko nad lasem mój pień ogromny, mówią
Mówią: drzewa samotne wiatr przewraca
Ja żyję inaczej, moi mali bracia
Wysoko nad lasem mój pień ogromny, mówią
Mówią: w drzewa samotne biją gromy
I niech mnie nagła burza złamie na pół
I niech gromy biją we mnie ulewą
Stąd widzę horyzont, zachód i wschód
Nie tylko sąsiada z prawej i z lewej
Rośnie las niewzruszoną szarą ścianą
Może jak ja będą wielkie pnie wasze
Lecz wschód i zachód nieznane zostaną
Z prawej i z lewej sąsiad będzie zawsze
I niech mnie nagła burza złamie na pół
I niech gromy biją we mnie ulewą
Stąd widzę horyzont, zachód i wschód
Nie tylko sąsiada z prawej i z lewej
I niech mnie nagła burza złamie na pół
I niech gromy biją we mnie ulewą
Stąd widzę horyzont, zachód i wschód
Nie tylko sąsiada z prawej i z lewej
I nagła burza złamie na pół
I niech gromy biją we mnie ulewą
Stąd widzę horyzont, zachód i wschód
Nie tylko sąsiada z prawej i z lewej