Выберите трек для воспроизведения
Cmentarną linią pojadę do ciebie za dnia
Wezmę czarną czekoladę dziewięćdziesiąt procent ma
Stragany na Bródnie nie zliczę ich sam
W plecaku chryzantemy trzy Ci dam
Na ławeczce poczekam aż przyjdziesz
W jednym mieście mieszkamy tyle lat
A widzę cię tylko w listopadzie na cmentarzu, tak
Raz zapytałaś, czy zapałki mam
Pamiętam jak dziś zapaliłem twojej babci znicz
W jednym mieście mieszkamy tyle lat
A widzę cię tylko w listopadzie na cmentarzu, tak
Raz zapytałaś, czy zapałki mam
Pamiętam jak dziś zapaliłem twojej babci znicz
Na marne w zeszłym roku szukałem cię
W tym tłumie przy bramie głównej zgubiłem
I pamiętam wieczorem sam piłem wino
Pojechałem na Powązki ciepło się zrobiło
I przyrzekłem Niemenowi, że odnajdę cię
W jednym mieście mieszkamy tyle lat
A widzę cię tylko w listopadzie na cmentarzu, tak
Raz zapytałaś, czy zapałki mam
Pamiętam jak dziś zapaliłem twojej babci znicz
W jednym mieście mieszkamy tyle lat
A widzę cię tylko w listopadzie na cmentarzu, tak
Raz zapytałaś, czy zapałki mam
Pamiętam jak dziś zapaliłem twojej babci znicz
Stragany na Bródnie nie zliczę ich sam
W plecaku chryzantemy trzy Ci dam
Na ławeczce poczekam aż przyjdziesz
W jednym mieście mieszkamy tyle lat
A widzę cię tylko w listopadzie na cmentarzu, tak
Raz zapytałaś, czy zapałki mam
Pamiętam jak dziś zapaliłem twojej babci znicz