To nie ten dzień
I nie to miejsce
Jeszcze nie łapie mnie sen
A już łapie mnie bezsens
Twarze sztuczne jak playback
Wyjątkowo nietrzeźwe
Z głośników lecą mash-up'y
A żaden fader nie drgnie
Jeszcze chwila i jakiś random każe mi się uśmiechnąć
Pewnie już miałabym bingo, gdybym skreślała to kredką
Zaczynam słyszeć jak mój dom woła mnie z końca miasta
Muszę już zmykać stąd, choć nie wybiła dwunasta
Nie szukaj mnie
Zniknęłam bez pa
Nie ma mnie już tam, gdzie muzyka gra
Wyszłam bez dwóch zdań
UK style
Taksiarz rusza z piskiem opon
Ja w myślach już mijam domofon
I przytulam termofor
Zbywam tani słowotok
Chcę już sobie odpocząć
Jednym okiem na czujce w apce
Drugim - Warszawa nocą
Dostaję pierwszą wiadomość
Wpadają nieodebrane
Znajomi pytają gdzie jestem?
Gdzie dobre wychowanie?
Mieliśmy skończyć na ranem
Razem rozpalić ogień
A zniknęłam jak kamień w wodę
Razem ze swoim powodem
Nie szukaj mnie
Zniknęłam bez pa
Nie ma mnie już tam, gdzie muzyka gra
Wyszłam bez dwóch zdań
UK style
Dużo za dużo
Bodźców bez pasji
Jak cisza przed burzą
Zmieniam front w akcji
Nie szukaj mnie
Zniknęłam bez pa
Nie ma mnie już tam, gdzie muzyka gra
Wyszłam bez dwóch zdań
UK style
Nie szukaj mnie
Zniknęłam bez pa
Nie ma mnie już tam, gdzie muzyka gra
Wyszłam bez dwóch zdań
UK style
UK style, UK style, UK style
UK style, UK style
UK style