Выберите трек для воспроизведения
Boga nie ma jest tylko planeta Ziemia
Planety grawitacje nieodkryty wszechświat
Modlisz się do gwiazd widząc kawałek nieba
Łudzisz się by dostać tam ej no spójrz jaki schemat
Religia chcę żebym był dobry ale nie ma przebacz
Nawet ten zły ma w sobie garstkę człowieka
Upadły anioł spójrz wszystko zaczyna się od korzenia
Żeby dojrzeć trzeba wstać nie na życie narzekać
Ile mam czasu nie wiem
Palę szlugi piję alko serce bije mi za czterech
Wszystko spoko nic się nie dzieje
Wewnątrz mnie gromadzę jedno wielkie uderzenie
Sam jeden czy wszyscy na jednego
Schemat stada nie jest dla mnie mówię nic z tego
Wstaje słońce wschodzi księżyc wszystko jest pętlą
Koniec to nowy początek struktualne sedno
Raz to układ
Dwa to idea
Trzy to wstać też zacząć od zera
Ziemia ma swoje ustawienia
Umierają te stare zestawienia
Raz to układ
Dwa to idea
Trzy to wstać też zacząć od zera
Wyjdź poza schemat wyjdź po wolność
Przestań działać jak zaprogramowany robot
To ludzka epidemia w domach na osiedlach
Przez blask ignorancji panuje w głowach amnezja
Wielcy bogowie giganci korporacje
Seks na śniadanie i korupcja na kolacje
Moje życie? Nie wygląda tak naprawdę
Lubię mrok ale wolę utożsamiać się ze światłem
Na ironię odcinam kable ponieważ ja mam rację
Oni narzucają bodźce myślę że sam wiesz
Jak działa ta cała skomplikowana struktura
Wyższi chcą nam mieszać w glebie potem żyć w chmurach
Nowe pokolenie to jeszcze większa bzdura
Co drugi groźny wilk który przypomina szczura
Akurat lepiej być sobą niż być w tej pętli
Przecież mały szary człowiek musiał stać się wielki
Wierz mi więzimy tą odwagę jestem pewien
Dlatego rzucam te kajdany czas uwolnić siebie
Raz to układ
Dwa to idea
Trzy to wstać też zacząć od zera
Ziemia ma swoje ustawienia
Umierają te stare zestawienia
Raz to układ
Dwa to idea
Trzy to wstać też zacząć od zera
Wyjdź poza schemat wyjdź po wolność
Przestań działać jak zaprogramowany robot
Tylko face bóg szukamy Boga w wersji D
Dążymy do czasów gdzie wszyscy wiedzą kto jest kim
Pokaż twarz albo giń albo gnij pod powierzchnią
Nie ma go w książkach przecież książki to przeszłość
Nowy rozdział nazwę to nowy post
Stare pokolenie wali w kimono a nowe w nos
Nieważne jakie karty rozdał los
Cały czas to samo czy gorzej z roku na rok
Szkoła dom praca sos skitraj to skumaj to
Czujesz tą wolność jaką zapewnia nam rząd
Ja na bank nie a mój bank mówi tak
Zapierdalaj za osemkę potem kiedy ty podatki płać
Nigdy więcej omijam nałożone sekwencję
Nie jestem robotem któremu zmienia się baterie
Przestań płacz jest zbędny głowa do góry
Nie przyzwyczajaj się do świata którym rządzą struktury
Raz to układ
Dwa to idea
Trzy to wstać też zacząć od zera
Ziemia ma swoje ustawienia
Umierają te stare zestawienia
Raz to układ
Dwa to idea
Trzy to wstać też zacząć od zera
Wyjdź poza schemat wyjdź po wolność
Przestań działać jak zaprogramowany robot