Выберите трек для воспроизведения
Minęliśmy się ze dwa razy, ale ciągle mam w myślach to jak na mnie zerkasz
Tak zarumieniona, bo noc była zimna, a na niej przykrótka sukienka
Tak niewiele szczegółów, a naprawdę tak bardzo chciałbym więcej zapamiętać
Raczej nikłe szanse, że jeszcze Cię spotkam więc pozostaje retrospekcja
W klubie leci kolejka, to niezły paradoks, bo wolałbym do Ciebie pociąg
I jeśli bym wiedział, że czekasz, to wsiadłbym od razu sam nie wiedząc dokąd
Na wszelki wypadek wydrukuję bilet na stację do mojego serca
I jeżeli będzie okazja to chętnie zaproszę Cię, możesz zamieszkać
Jest całkiem przytulnie, tylko mnie nie pytaj czemu są rozdrapane ściany
A jeśli naprawdę chcesz wiedzieć to szukaj, zakopałem między wersami
Moja dusza poległa, więc raczej to kamień niżeli aksamit
Ale w tym wszystkim najbardziej bawi mnie fakt, że my siebie w ogóle nie znamy
Minęliśmy się ze dwa razy, ale ciągle mam w myślach to jak na mnie zerkasz
Tak zarumieniona, bo noc była zimna, a na niej przykrótka sukienka
Tak niewiele szczegółów, a naprawdę tak bardzo chciałbym więcej zapamiętać
Raczej nikłe szanse, że jeszcze Cię spotkam, więc pozostaje retrospekcja
Więc pozostaje retrospekcja
Więc pozostaje retrospekcja
Więc pozostaje retrospekcja
Więc pozostaje retrospekcja