Выберите трек для воспроизведения
Żeby Cię nie dręczyły wspólne zdjęcia
Specjalnie staję z boku do wycięcia
Żeby nikt przy Tobie nie wspominał o mnie
Zaczęłam uciekać ze wszystkich wspomnień
Żeby być, ale żeby mnie nie było
Żeby się bezboleśnie odchodziło
Taka jestem uprzejma, że aż śmieszna
Przynajmniej Ci nie złamałam serca
Mogłeś zostać sam od samego początku
Nie poznać mnie, oszczędzać siebie dla właściwych rąk
Udałoby się nam tylko w drodze wyjątku
Gdybym była nią, Ty nie był sobą, to by było to
Żebyś mógł ją zabierać na kolację
Nam wybieram najgorsze restauracje
Żebyś w niej nie znajdował moich cech
Już nie mam gustu, uśmiechu ani perfum
Żeby koniec był jak najprzyjemniejszy
Żebyś nawet nie umiał za mną tęsknić
Jakie miłe to, jakie to taktowne
Że się troszczę o Ciebie z czasów po mnie
Mogłeś zostać sam od samego początku
Nie poznać mnie, oszczędzać siebie dla właściwych rąk
Udałoby się nam tylko w drodze wyjątku
Gdybym była nią, Ty nie był sobą, to by było to
Wiem, jak odejść najłatwiej
Nie martw się, ja to załatwię
I nie poczujesz prawie nic
Któregoś dnia po przepuszczeniu jej w drzwiach
Pomyślisz, jak dobrze, że to nie ja
Mogłeś zostać sam od samego początku
Nie poznać mnie, oszczędzać siebie dla właściwych rąk
Udałoby się nam tylko w drodze wyjątku
Gdybym była nią, Ty nie był sobą, to by było to