Nie jestem hipokrytką, a mówili tak nie raz
Ludzie, którzy ze mną byli, tylko zmarnowali czas mój
Psuli mi nastrój i głosili swoją prawdę
Próbowali wbić mi nóż, kiedy opuszczałam gardę
Diabeł mówił "tańcz", anioł mówił "przestań"
Porusza mną tak, czuję się jak marionetka
Wpadam w głupi trans, sprawia, że się uzewnętrzniam
Ja to już nie ja, odkąd steruje mną wszechświat
Diabeł mówił "tańcz", anioł mówił "przestań"
Porusza mną tak, czuję się jak marionetka
Wpadam w głupi trans, sprawia, że się uzewnętrzniam
Ja to już nie ja, odkąd steruje mną wszechświat
Od dziecka poddana manipulacji, dzieciaki nie widziały innej atrakcji
Bo śmianie się z kogoś, kto sobie nie radzi, jest takie fajne
Fajnie kogoś zranić
Ciągle gadali na prawo i lewo, szeptali do ucha, żebym nie słyszała
Kiedy graliśmy w "głuchy telefon", to hasłem było: "Julia to szmata"
I to boli tak bardzo
Bo przypomina mi się czas, gdzie było słabo
I to nie był pierwszy raz
Ciągle chaos
Krzyczałam "halo"
Błagałam "SOS"
I kurwa zżerała mnie zazdrość
Że każdy radził sobie lepiej niż ja
Że każdy miał znajomych, a ja byłam jakaś dziwna
W końcu się przedstawiłam, drugie imię to ambicja
Zaczęli lubić tylko po to, by mnie wykorzystać
Diabeł mówił "tańcz", anioł mówił "przestań"
Porusza mną tak, czuję się jak marionetka
Wpadam w głupi trans, sprawia, że się uzewnętrzniam
Ja to już nie ja, odkąd steruje mną wszechświat
Diabeł mówił "tańcz", anioł mówił "przestań"
Porusza mną tak, czuję się jak marionetka
Wpadam w głupi trans, sprawia, że się uzewnętrzniam
Ja to już nie ja, odkąd steruje mną wszechświat
I to boli tak bardzo
Bo przypomina mi się czas, gdzie było słabo
I to nie był pierwszy raz
Ciągle chaos
Krzyczałam "halo"
Błagałam "SOS"
I kurwa zżerała mnie zazdrość