Оберіть трек для відтворення
Mamo wiem, że widzisz sto razy lepiej niż ja to
Mundial, Polska-Ekwador, reklamy Calgon
Nie znałem bólu, brud tylko kiedy się grało
Ja kolano, a głowę rozbijał brachol
Wszyscy równi, bez lęków ani stanów
Bez materiałów udziergani w powojennym kraju
Gdzie jeszcze nieraz można było złapać guza
Maluch, po trupach, wczasy, Jastrzębia Góra
Dumna Mama, choć nie wychowała lekarza
Dumny Tata, choć żaden ze mnie McGyver
Dumny mały Kamil i dumny brat, bo to
Tylko tę parę lat tak wyboistych jak droga do domu
Gdzie ziomale na okrągło aplikują naftę albo trawę do bongo
A ja? Szukam miejsca, żeby nie chłonąć nic
I tylko błogo oczekiwać na
Pamiętam swój głosik i zapach starych dresów
Jak nie rozumieli dlaczego mam dwóch kolegów
Reszta to bracia byli, ale zmyli w porę się
Zdrówka, najlepszego, nawet jak dzielimy drogę - pięć
99 urodzony, ktoś powie, że jestem koniem
Mija ćwiara, a mi nie wstyd płakać
Nie w połowie nawet zdobywania goli
Więc młodemu Kamilowi bym jedynie przybił pionę
Dumna Mama, choć nie wychowała lekarza
Dumny Tata, choć żaden ze mnie McGyver
Dumny mały Kamil i dumny brat, bo to
Tylko tę parę lat tak wyboistych jak droga do domu
Gdzie ziomale na okrągło aplikują naftę albo trawę do bongo
A ja? Szukam miejsca, żeby nie chłonąć nic
I tylko błogo oczekiwać na
(Dumna Mama, choć nie wychowała lekarza
Dumny Tata, choć żaden ze mnie McGyver
Dumny mały Kamil i dumny brat, bo to
Tylko tę parę lat tak wyboistych jak droga do domu
Gdzie ziomale na okrągło aplikują naftę albo trawę do bongo
A ja? Szukam miejsca, żeby nie chłonąć nic
I tylko błogo oczekiwać na)