Оберіть трек для відтворення
To, to, to Mój Świat
I gniję w nim od tylu lat
Zwiędnięty niczym kwiat
Otwieram głowę
Nie chcę być sam
To ponury czas
Nie ma żadnych
Nie ma żadnych barw
Otwarta książka
Zapiszę w niej myśli, którymi się plątam
Codziennie poznaje się na nowo
Nie wiem jaki będę jutro, nie wiem
Czysty spontan
Głosy mam w głowie
Słyszę, że będę gdzieś wysoko, potem, że będę gdzieś w grobie
To popierdolone, yea
To popierdolone, jest
To, to, to Mój Świat
I gniję w nim od tylu lat
Zwiednięty niczym kwiat
Otwieram głowę
Nie chcę być sam
To ponury czas
Nie ma żadnych
Nie ma żadnych barw
Jak masz ochotę to rwij
Proszę rób to z całych sił
Nie chcę już gnić
JA NIE CHCĘ JUŻ GNIĆ
WIĘC WYRWIJ MNIE STĄD Z CAŁYCH SIŁ
NIE CHCĘ JUZ GNIĆ X3
Nie chcesz wierzyć ale dla mnie już za późno
NIe dosypuj ziemii, skoro widzisz, że to uschło
Opadły liście, łzami podlewasz na próżno
Zostaw to truchło, ciałem zajmiesz się dopiero jutro
Bo jest już północ
Patrzysz na mnie, jest półmrok
I widzisz więcej niż kiedykolwiek mogłem zauważyć sam
Że byłem coś wart
To, to, to Mój świat
I gniję w nim od tylu lat
Zwiednięty niczym kwiat
Otwieram głowę
Nie chcę być sam
To ponury czas
Nie ma żadnych
Nie ma żadnych barw
Mój Świat
I gniję w nim od tylu lat
Zwiednięty niczym kwiat
Otwieram głowę
Nie chcę być sam
To ponury czas
Nie ma żadnych
Nie ma żadnych barw