(Mhm), (Mhm), (Mhm)
(Oh)
(Yeah), (Yeah), (Yeah)
Co ja mam ci powiedzieć mieszkam w małym mieście
Choć w takich rodzą się legendy
Mam swoje za uszami lecz nie będę tu wymieniał
Z resztą nikt nie jest święty, (co?)
Ja po prostu mam chill ja po prostu mam luz
Będę na evencie po tym jak wezmą ślub
Trochę nudzę się, a to jednak nie wypada
Żeby lakierki kłaść na tapicerkę (nie ładnie)
Komponuje przy pianiku, popijając wywar z ziół, biorę swój allergof
Chciałbym mieć parę stów
Kupić sobie buty, fure i może jakiś zegarek
Sobie przepowiadam przyszłość, znam się na tym doskonale (nice)
(Yeah)
I tak ci powiem że od czasu do czasu
Można sie spodziewać, że wrócę nie trzeźwy (co)
Od czasu do czasu, zrobię taki hałas
Że, każdy będzie to krzyczał uwierz mi (okej)
Od czasu do czasu, będzie taki młyn
Że, wszystkie skargi trafia do spółdzielni (let's goo)
Wszystko daje się we znaki
Grube narkotyki, ludzie opijajace swoje braki
Rozmowy w tłumie bez słuchaczy, krzywe akcje
Spiny bez napinki, ale i tak każdy klaszcze
Tech fleecy, białe forcy i spadające portki
Rodowody z bloków, choć niektórzy to wyjątki
Ja tylko mam dość mam dość, spędzam w domu całe dnie
Mam dość, mam dość i nie wychodzę nie nie
(Nie trzeba co dzień) wychodzić by się bawić
(Nie trzeba co dzień) na kacu wody pić litrami
(Nie trzeba co dzień) się umawiać na spotkania
Żeby tam coś spalić tu się napić
Wystaczy dawać sobie wyzwania
Pytanie czy zrobiłeś pranie
Trzecia już wybiła ty jesz obiad na śniadanie
Na siłownię byś się przeszedł żeby potrenować bica
Jak ci się nie chce to zrób chociaż w domu przysiad (Yeah Buddy!)
(Yeah)
Nie nie chce więcej szukać
W podstawówce miejscem spotkań była stołówka
Teraz każdy chce oceniać czyja lepsza jest stylowka (nice look)
A mnie to nie obchodzi, pójdę na orlik poćwiczyć dwutakt (oho)
I tak ci powiem że od czasu do czasu
Można sie spodziewać, że wrócę nie trzeźwy (co)
Od czasu do czasu, zrobię taki hałas
Że, każdy będzie to krzyczał uwierz mi (okej)
Od czasu do czasu, zrobie taki młyn
Że, wszystkie skargi trafia do spółdzielni (let's goo)
Wszystko daje się we znaki
Grube narkotyki ludzie opijajace swoje braki
Rozmowy w tłumie bez słuchaczy
Krzywe akcje, spiny bez napinki, ale i tak każdy klaszcze
Tech fleecy, białe forcy i spadające portki
Rodowody z bloków, choć niektórzy to wyjątki
Ja tylko mam dość mam dość, spędzam w domu całe dnie
Mam dość mam dość i nie wychodzę nie nie
(...)
(Okej)
I tak ci powiem że od czasu do czasu
Można sie spodziewać, że wrócę nie trzeźwy (co)
Od czasu do czasu, zrobię taki hałas
Że, każdy będzie to krzyczał uwierz mi (okej)
Od czasu do czasu, będzie taki młyn
Że, wszystkie skargi trafia do spółdzielni
(Yeah, yeah)