Na co dzień dzwonię do ludzi, których powinnam mieć w dupie
To takie głupie, że wciskają mi kit z myślą, że go kupię
Zaplątałam się w myślach, w swojej głowie się gubię
I już nigdzie się nie czuję jak w domu, i to tak smutne
Przejechałam się na ludziach, bo jeździłam na ich biby
Po dwóch latach dopiero doznałam życiowej rozkminy
Próbują zmanipulować mnie, lecz kiepsko im to idzie
Nie jestem egoistką, po prostu stawiam granicę
Granica24 jest jak moje drugie imię
Granica24 to ja i się z tym nie kryję
Granica24 co dzień zmienia moje życie
A za muzykę skoczę w ogień, nawet jeśli zginę
Granica24 to ja
Granica24 to ty
Granica24 to my
Jeszcze będą pisali anegdoty
Na schody wchodziłam od dziecka, z oka leciała łezka
I mimo tego piękna, tak trudno mi było przetrwać
Tak trudno mi było przestać płakać i tak trudno było się pozbierać
Sama dałam sobie radę, bo nikt mi jej nie dał
Nie chcę być zepchniętą na bok alternatywą
Chcę biegać za piłką, a nie pić browara jak na meczu kibol
Chcę być obiektem zainteresowań
A nie kimś, kto tu przyszedł tylko żeby pooglądać
Ciągle ci ludzie i ciągle ten hajs
Ciągle te dragi i ciągle ten hype
Ciągle te same problemy i ta sama ja
(Weź przestań)
(Nie teraz)
(Bo dziś trzymam dystans, który nie pęka)
Na co dzień siedzę w pokoju i piszę teksty
Robię wszystko, żeby każdy dzień był lepszy
I zobacz sam, jakie są tego efekty
Zobacz sam, jaki jest wszechświata werdykt
Idźmy przez życie, omijając smuty
Zwiedzajmy świat, który nie jest zepsuty
Unikajmy ludzi, którzy są do dupy
Jesteśmy w bańce ze szkła, z najlepszej w Polsce huty
Granica24 jest jak moje drugie imię
Granica24 to ja i się z tym nie kryję
Granica24 każdego dnia zmienia moje życie
A za muzykę skoczę w ogień, nawet jeśli zginę
Granica24 to ja
Granica24 to ty
Granica24 to my
Jeszcze będą pisali anegdoty