Оберіть трек для відтворення
Koniec trasy, kończę kurs
Dalej nie jadę, to przedmieście już
To koniec już
Inaczej tu smakuje chleb
Może w tym znajdę jakiś głębszy sens
To koniec już
Przedmieścia spokojnie falują w dolinach
Nic się nie kończy i nic nie zaczyna
To koniec już
Wszystko jest na miejscu i nic się nie spieszy
Co ma smucić smuci, co ma cieszyć cieszy
To koniec już
Cisza po kolana, spokój po łokcie
Wolniej rosną zęby, włosy i paznokcie
To koniec już
Wolniej przepływają tygodnie i wieki
Można wejść dwa razy do tej samej rzeki
To koniec już
Czas zakrzywia przestrzeń i nieciągle płynie
Niedziela trwa miesiąc i nieprędko minie
To koniec już
Telefon nie działa nawet w ważnej sprawie
Ćwiczę oddychanie i leżenie w trawie
To koniec już
Słońce czule pieści i promieniem łechce
Wiatr przesuwa na bok zużyte powietrze
To koniec już
Leżę patrzę w niebo i nie ruszam nogą
Byłby w tym i sens, gdybyś była obok
To koniec już
Leżę patrzę w niebo i nie ruszam nogą
Byłby i w tym sens, gdybyś był tu obok
To koniec już